Zamknij

Dr Paweł Grzesiowski: Wprowadziłbym obowiązek szczepień wśród zawodów publicznych i osób 50+

09.11.2021 16:00

- Moim zdaniem od zaraz powinien być wprowadzony zielony paszport, czyli certyfikat szczepienia, ozdrowieńca lub obowiązek wykonywania testów na obecność koronawiursa. Takie rozwiązanie powinno obowiązywać w każdym miejscu, gdzie przebywa więcej niż 5 osób. Dodatkowo, powinniśmy nawet od jutra wprowadzić hybrydowe nauczanie w większości województw, gdzie tych zakażeń jest dużo. Takie punktowe zamknięcia placówek zapewnią dzieciom bezpieczeństwo - mówił w Radiu ZET dr Paweł Grzesiowski. Ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19 przyznał, że w Polsce powinien być wprowadzony obowiązek szczepień wśród osób, które wykonują zawody publiczne.

- Wprowadziłbym obowiązkowe szczepienia np. dla medyków czy nauczycieli. Te osoby powinny być zaszczepione, jeśli chcą wykonywać swój zawód. Dla mnie niezaszczepiony lekarz lub położna to jest porażka zawodowa. To jest tak, jak gdyby ktoś, kto pracuje na stacji benzynowej, przyszedł do pracy z miotaczem ognia. To się wyklucza - podkreślił dr Paweł Grzesiowski. Jego zdaniem w Polsce powinien być wprowadzony również obowiązek szczepień dla osób powyżej 50 roku życia. - To są osoby, które najczęściej umierają na COVID-19. Szczepienia są skuteczne w ratowaniu życia - dodał.

Dr Paweł Grzesiowski przyznał, że wprowadzenie obostrzeń dla osób niezaszczepionych to jedyna skuteczna metoda walki z kornawiursem. - Społeczeństwo musi bronić się przed osobnikami, które nie szanują zdrowia innych ludzi. Tutaj nie ma wyboru między mniejszym dobrem. Nie jestem za zmuszaniem do szczepień, ale jestem zwolennikiem zielonego certyfikatu. Każdy powinien wykonywać test, żeby móc uczestniczyć we wspólnych imprezach - zaznaczył ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19.

- Dzięki szczepieniom możemy inaczej walczyć z pandemią i nie musimy zamykać całego kraju. Musimy w przemyślani i dobrze zaplanowany sposób przerywać transmisję koronawirusa, tam gdzie jest ona największa. Od półtora miesiąca najwięcej zachorowań obserwujemy w województwie lubelskim i podlaskim. W województwach, gdzie liczba zachorowań jest wysoka powinniśmy wprowadzić lokalne ograniczenia transmisji koronawirusa - podkreślił dr Paweł Grzesiowski. Zdaniem gościa Radia ZET obostrzenia powinny dotyczyć zamkniętych pomieszczeń. - Chodzi o koncerty, weselach, szkołach, miejscach pracy. Wszędzie tam, gdzie ludzie przebywają w zamkniętych pomieszczeniach i nie są zaszczepieni, powinni być rozrzedzeni. Kolejnym rozwiązaniem może być wprowadzenie obowiązku wykonywania testów na obecność koronawirusa - podsumował gość Radia ZET.

"Nie możemy wykluczyć, że zostanie wprowadzona 4 dawka szczepionki przeciwko koronawirusowi"

- Nie możemy wykluczyć, że zostanie wprowadzona 4 dawka szczepionki przeciwko koronawirusowi. Każda osoba, która jest przewlekle chora, powinna zgłosić się do lekarza, bo może będzie potrzebowała kolejnej dawki. To nie jest tak, że osoba zaszczepiona nigdy nie będzie zagrożona zakażeniem - mówił w Radiu ZET dr Paweł Grzesiowski. Ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19 podkreślił, że nie ma przeciwwskazań do wykonywania szczepień wśród kobiet w ciąży. - Bez względu na okres ciąży, szczepionki nie mają negatywnego wpływu na organizm matki i dziecka. Można spokojnie rozpocząć szczepienia podczas ciąży. Przeciwciała, które wytworzy matka, przejdą również na dziecko - dodał.

Gość Radia ZET przyznał, że brakuje komunikacji o szczepieniach w społeczeństwie. Wiele osób powtarza, że ma dość słuchania informacji na temat koronawiursa. Wyłączają radio i telewizor, bo już mają tego dość. Wówczas takie osoby nie przyjmują do wiadomości wielu ważnych informacji. To jest nieszczęście, nie powinniśmy podawać tylko cyferek i kolejnych raportów. Powinniśmy pokazywać historię ludzi, którzy chorują lub przeszli zakażenie wirusem oraz historię osób zaszczepionych - przyznał dr Paweł Grzesiowski. Jego zdaniem mamy fatalny wynik wyszczepienia obywateli.

Dopytywany przez Damiana Michałowskiego o wskaźniki osób niezaszczepionych w szpitalach, odpowiedział: “Te wskaźniki zależą od regionu. Na Lubelszczyźnie i Podlasiu 90 procent osób hospitalizowanych, to osoby niezaszczepione. Jednak na Mazowszu, czy Pomorzu ten wskaźnik wynosi już tylko 70 procent.  Jeżeli w danym regionie zaszczepi się więcej ludzi, to jest oczywiste, że ta proporcja się przesuwa. Antyszczepionkowcy podają ten argument, jak dowód na brak skuteczności szczepień. To nie jest prawda, ponieważ 9 na 10 osób nie umiera mając COVID-19 mimo zaszczepienia”.

- W Polsce na COVID-19 zmarło kilkaset osób po przyjęciu dwóch dawek szczepionki. Podejrzewamy, że ich organizmy nie odpowiedziały odpowiednio na te preparaty lub nie uzyskały odporności poszczepiennej. To może być nawet 10-15 procent osób wśród puli szczepionek. Te przypadki dotyczą głównie osób starszych z przewlekłymi chorobami. Stąd wprowadzenie 3 dawki szczepionki - podsumował gość Radia ZET.

"Organizowanie meczów z kibicami na trybunach podczas pandemii? To igranie z ogniem"

- Mecz polskiej reprezentacji na Stadionie Narodowym to jest igranie z ogniem. Moim zdaniem w tego typu imprezach powinny brać udział wyłącznie osoby zaszczepione, ozdrowieńcy, czy osoby z negatywnym testem na obecność koronawirusa. Tego rodzaju rozwiązania zapewnią kibicom bezpieczeństwo, natomiast wpuszczenie 50 tysięcy ludzi, którzy zapewne w większości będą niezaszczepieni, to podkładanie ognia pod snop siana - mówił w Radiu ZET dr Paweł Grzesiowski.

Ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej przyznał, że wprowadzenie obostrzeń dla osób niezaszczepionych to skuteczna metoda walki z koronawiursem. - Ludzkość się rozleniwiła. Wiele osób na pytane dlaczego się nie zaszczepiły, nie potrafią podać jednoznacznej przyczyny. Jeżeli te osoby usłyszą, że przez niezaszczepienie nie będą mogły wejść do restauracji, kina czy fryzjera, to na pewno się zaszczepią. Prawdziwych antyszczepionkowców mamy mniej niż 10 procent. Cała reszta to osoby, które odsuwają decyzję o szczepieniu. Młodzi ludzie nie boją się choroby i nie chcą przesunąć swoich codziennych zajęć, aby odwiedzić punkt szczepień. Polacy powinni być motywowani do przyjmowania szczepionek - podkreślił gość Radia ZET.

Radio ZET

C