Zamknij

Były ambasador RP w Kijowie: Putin albo straci władzę w Rosji, albo skąpie pół świata w morzu krwi

28.02.2022 16:50

- W tej chwili są dwa najbardziej istotne scenariusze dalszych działań. Putin może zostać pozbawiony władzy i wyeliminowany. To może spowodować walkę o władzę i to wywoła dalszy rozpad Związku Radzieckiego, który obecnie jest Federacją Rosyjską. To może oznaczać kolejne problemy dla świata - mówił w Radiu ZET Jan Piekło były ambasador Polski w Kijowie. Według polskiego dyplomaty jest jeszcze drugi scenariusz działań Rosji, o wiele bardziej tragiczny.

- Wariant tych działań jest również taki, że Putin obroni swoje stanowisko i po prostu skąpie w morzu krwi pół świata, także przy użyciu broni nuklearnej. Wydaje mi się, że rosyjskie społeczeństwo się obudziło, a po drugie oligarchowie mają swój własny interes, żeby nie pozwolić Putinowi na zniszczenie świata - ocenił były Ambasador Polski w Ukrainie.

Dopytywany przez Beatę Lubecką o negocjacje pokojowe Ukrainy z Rosją, Jan Piekło przyznał, że celem Moskwy nie jest osiągnięcie jakiegokolwiek pokoju. - Przy pomocy szantażu, Rosjanie chcą uzyskać jakiś konkretny efekt. W tej chwili doszło do ostrzelania budynków mieszkalnych w Charkowie i śmierci co najmniej kilkudziesięciu osób. Z terytorium Białorusi, skąd odezwał się głos Aleksandra Łukaszenki, że należy rozpocząć negocjacje na granicy ukraińsko-białoruskiej, poleciały pociski z wyrzutni Iskander - przyznał Jan Piekło.

- Putin nie osiągnął tego, co chciał. On zamierzał w przeciągu 2-3 dni zająć niemalże całą Ukrainę lub przynajmniej większość ukraińskich miast. Putin chciał zapanować nad państwem, a w Kijowie posadzić podległy mu rząd. Okazało się, że to tragiczna miskalkulacja Putina. Armia rosyjska poniosła ogromne straty, do niewoli dostało się kilkuset młodych Rosjan, którzy nie wiedzieli gdzie są i nawet za bardzo nie wiedzieli, że to wojna. To jest przerażające, Putin jawi się jako szuler i oszust. On oszukuje własny naród, a przez wiele lat oszukiwał Zachód - podsumował w Radiu ZET Jan Piekło.

Jan Piekło: Rosja ma ogromne problemy, a Putin jest coraz bardziej osłabiony

- Te sankcje są niebagatelne, ale nie przyniosą od razu założonych rezultatów. Oligarchowie z kręgu Putina panikują. Jeden z nich dowiedział się, że stracił już dwie wille we Włoszech. Szwajcaria zawsze była eldoradem[...] ale ten kraj wiele się nauczył. Słusznie, że doszli do wniosku, że należy wesprzeć usiłowania Unii Europejskiej i Zachodu, aby Rosję powstrzymać. Gdyby tego nie zrobiła, to sama Szwajcaria miałaby kłopoty - tak kwestię sankcji nakładanych na Rosję skomentował w Radiu ZET Jan Piekło, były ambasador RP w Kijowie. 

- Jednak z drugiej strony, Chiny krytykują sankcję nałożone na Rosję. Białoruś już teraz jest jednym wielkim poligonem wojskowym dla rosyjskich wojsk. Łukaszenko nie jest wybranym prezydentem, tylko uzurpatorem. On jest kompletnie zależny od Rosji. Nie możemy mówić o Białorusi, że to niepodległe państwo. To część imperialnego projektu Putina, który obecnie służy za bazę wypadową dla wojsk rosyjskich do ataku na Ukrainę - przyznał Jan Piekło.

Dopytywany przez Beatę Lubecką o możliwość przyjęcia Ukrainy do NATO i UE, były ambasador Polski w Kijowie, przyznał, że gdyby kilka lat temu zapadły inne decyzje, to moglibyśmy uniknąć inwazji Rosji na Ukrainę. - Gdyby w Partnerstwo Wschodnie UE, była wpisana obietnica członkostwa dla Ukrainy, gdyby na szczycie NATO w Bukareszcie w 2008 roku zapadła inna decyzja ws. nadania planu członkowskiego zarówno dla Gruzji i Ukrainy, to dzisiaj byłaby zupełnie inna sytuacja. Jednak jest, jak jest. Mamy wojnę o takiej skali i intensywności, której do tej pory w Europie nie było od czasów II wojny światowej - ocenił w Radiu ZET Jan Piekło.  

Były ambasador Polski w Kijowie odniósł się również do spekulacji o możliwości użycia broni nuklearnej przez Putina. - Odpalenie głowic to niezwykle skomplikowana procedura. Nie wiadomo, czy Putin posunie się do tego ruchu. To nie jest tak, że Putin ma przy łóżku czerwony przypiski i kiedy go naciśnie, to one polecą. To, co obecnie dzieje się na ulicach rosyjskich miast: panika, spadek rubla, to świadczy o tym, że Rosja ma ogromne problemy. Putin jest coraz bardziej osłabiony. Jego pozycja też, bo nie udało mu się osiągnąć zakładanego celu. Putin poniósł właściwie klęskę, on może być bardziej nerwowy i może wykonać niebezpieczny ruch dla świata. Jednak, jest szansa, że jego otoczenie pozbawi Putina władzy - podsumował Jan Piekło w Radiu ZET.

Radio ZET

C