Zamknij

Jerzy Owsiak o 30. Finale WOŚP: Nie spodziewałem się tego, że Polacy będą tak hojni

31.01.2022 16:05
Jurek Owsiak
fot. Paweł Wodzyński/East News

- Nie spodziewałem się, że Polacy będą tak hojni. To nie jest żadne puszczanie oka do publiczności, bo wszyscy mamy chudsze portfele przez Polski Ład, który jest przygotowany źle. Mamy mniej pieniędzy, a wynik bardzo mnie zaskoczył - mówił w Radiu ZET prezes Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzy Owsiak. Kwota deklarowana na zakończenie 30 finału WOŚP wynosi 136 282 325 złotych.

O tym, ile Fundacja WOŚP zebrała podczas jubileuszowego finału dowiemy się 30 marca. - Kiedy kwota deklarowana trafi do nas na konto, przestaniemy informować o dalszym leczeniu pieniędzy. Wyniki 30. Finału WOŚP to będzie totalne rozliczenie. Poinformujemy również o kosztach organizacji finału. To wielkie show odbywa się dzięki naszym partnerom. Na samym końcu informujemy wszystkich, ile kosztował finał od strony czysto organizacyjnej - podkreślił Gość Radia ZET.

Przez 30 lat funkcjonowania, Fundacja WOŚP zebrała ponad 1,5 mld złotych na polską ochronę zdrowia. Dyrygent Orkiestry przyznaje, że nie spodziewał się, że historia Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy tak się potoczy. - WOŚP wymyślili ludzie. W Polsce nie dajemy sobie rady z pokoleniowością, a z nami grają Polacy na całym świecie. W życiu nie wyobrażałem sobie, że to się tak potoczy. Myśleliśmy, że to będzie tylko jeden raz. A teraz widzę, jakiego cudu dokonaliśmy - zaznaczył Jerzy Owsiak. 

- Z naszych obserwacji wynika, że polska służba zdrowia ma się dosyć dobrze i posiada bardzo dużo dobrego sprzętu w szpitalach. Jednak możemy się kiedyś obudzić przerażeni, bo będzie brakowało rąk do pracy. Wiemy, co jest grane - przyznał Gość Radia ZET. Jerzy Owsiak podkreślił, że dla okulistyki dziecięcej grają po raz pierwszy w historii. - Działamy na gorąco, pewne tematy powstają tuż przed finałem. Nie wiemy, na co będziemy zbierać pieniądze za rok. Jesteśmy bardzo blisko wszystkich problemów, potrafimy reagować bardzo szybko i być elastyczni w kwestii tematyki finałów WOŚP - podsumował prezes Fundacji WOŚP.

"Nigdy nie obraziłem się na TVP, że nie pokazują Finałów WOŚP. Jednak, tego się nie wymaże"

- Nigdy nie obraziłem się na fakt, że telewizja publiczna nie pokazuje finałów WOŚP. 24 lata graliśmy właśnie tam, przy różnych zmianach kadrowych i za każdym razem o tym mówię, że WOŚP powstał w telewizji publicznej. 25. Finał mógł być powodem do dużej fety, i do powiedzenia, że TVP spełnia swoją misję. Nie było tego, trudno - mówił w Radiu ZET Jerzy Owsiak. Jak podkreślił, tego, że WOŚP cały czas gra nie da się wymazać. - To, że telewizja publiczna poświęca największej akcji [charytatywnej - red.] 20-kilka sekund, pokazuje brak profesjonalizmu. Można nas nie lubić, nie cenić, ale ten finał po prostu się odbywa - dodał.

Prezes Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na antenie Radia ZET odniósł się do Polskiego Ładu. - 30 lat temu Polska była w ruinie, był krzywa i szara. Jestem pewien podziwu dla tych wszystkich lat rozwoju, które nastąpiły w naszym kraju. [...] Moje gospodarstwo domowe traci prawie 2,5 tys złotych miesięcznie na Polskim Ładzie. Nie wierzę w to, że na Polskim Ładzie straci jedynie 300 tys. polskich gospodarstw. Na pewno nie będzie to tylko 250 zł. Porozmawiamy o tym pod koniec roku, kiedy te straty się zsumują. Płacę podatki, na miłość boską. Chętnie dowiem się, na co idzie 1100 zł, które przez Polski Ład są mi urywane z pensji. Jeśli one idą na emerytów i rencistów, to proszę bardzo - podkreślił Jerzy Owsiak.

- Wiem, jak są trwonione pieniądze publiczne. Nie mam zaufania, jak moje pieniądze zabrane przez Polski Ład, będą wykorzystane. Miliony Polaków chcą pewnie podobnych rzeczy, aby np. funkcjonował telefon zaufania. Ktoś jedną decyzja ucina telefon zaufania dla dzieci i młodzieży. Psychiatria dziecięca w Polsce jest na samym dnie. Przypomnę, że kilka lat temu był pomysł, aby pieniędzmi zbieranymi przez organizacje pozarządowe dysponował system. W dwa dni zebraliśmy 100 tys podpisów, które stanowiły wyraz sprzeciwu - podsumował Jerzy Owsiak.

"Tej dyskusji o Światełku do Nieba i fajerwerkach nie powinno być wcale. Przepraszam jeśli się to komuś nie podobało"

- Od samego początku, Finał WOŚP to jest wielkie widowisko. W tym roku przygotowaliśmy pokaz sztucznych ogni, który trwał dokładnie 3:59. Próba generalna jest wtedy, kiedy zaczyna się Światełko do Nieba. Na ten krok zdecydowała się Fundacja WOŚP, a nie miasto. Proszę nie kierować pretensji do miasta i prezydenta Warszawy. Miasto nam pomogło w organizacji imprezy. Ona była bardzo dobrze przeprowadzona, wszyscy mieli maseczki i było bezpiecznie. Zafundowaliśmy sobie to show z fajerwerkami, aby wyglądało to pięknie, cudownie. Mi się to szalenie podobało. Przepraszam, jeśli się to komuś nie podobało - mówił w Radiu ZET Jerzy Owsiak.

- Dlaczego mamy nie strzelać fajerwerkami do nieba w centrum Warszawy, gdzie wokół Pałacu Kultury nie mamy bloków mieszkalnych? W przyszłym roku nie będzie fajerwerków, bo tej dyskusji wcale nie powinno być. Zwariujemy od tego - przyznał prezes Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Radio ZET

C