Zamknij

Jerzy Owsiak o 30. finale WOŚP: W tym roku zamierzamy wspomóc 17 ośrodków okulistyki w całym kraju

30.12.2021 16:10
Jerzy Owsiak
fot. Radio ZET

- Jeszcze nigdy nie graliśmy dla okulistyki dziecięcej. Zawsze wybieramy taki obszar, który obejmie cały kraj i trafimy wszędzie. Chcemy wymienić wszystkie urządzenia, które nie były wymieniane od wielu, wielu lat. Począwszy od diagnostyki, przez operację oczu. Zamierzamy wspomóc 17 ośrodków w całym kraju - mówił w Radiu ZET prezes Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzy Owsiak.

Gość Radia ZET podkreślił, że dzieci cierpią na te same choroby, co dorośli ludzie. - Chodzi o jaskrę, zaćmę, czy też wady wrodzone. 30 lat temu nie patrzyliśmy w ekrany smartfonów i komputerów, obecnie mamy nauczanie zdalne i to wszystko niesie za sobą różne problemy zdrowotne. Powiedzieliśmy sobie, że w tym roku gramy dla wzroku i nasze hasło brzmi “Przejrzyj na oczy!” - przyznał Jerzy Owsiak. Prezes WOŚP zaznaczył, że fundacja nie gra dla bicia rekordów. - Co roku podchodzimy do tej kwestii z pokorą. Jeśli zbierzemy mniej pieniędzy, to nie dlatego, że źle gramy, ale Polacy mogą mieć mniej pieniędzy. W zeszłym roku byliśmy pełni obaw. Był lockdown, przesunęliśmy termin finału. Mieliśmy masę obaw, czy ludzie zechcą wyjść z domu, czy będą chcieli nas wspomóc, a okazało się, że przekroczyliśmy sumę 210 milionów złotych - dodał.

Dopytywany przez Beatę Tadlę o organizację jubileuszowego 30. finału WOŚP, Jerzy Owsiak odpowiedział: “Siłą rzeczy musimy liczyć się z pandemią COVID-19. Organizujemy cały finał w oparciu o zasady, które obecnie w Polsce obowiązują. [...] Nie ma takiego warunku, aby wolontariusze WOŚP byli zaszczepieni przeciwko COVID-19. Zapewniamy im środki ochronne. Mamy 120 tysięcy wolontariuszy i oni są bardzo odpowiedzialni. W tym roku grają z nami 1633 sztaby”.

- Często powtarzam, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to miała być jednorazowa sztuka. Prowadziłem program “Róbta, co chceta” w telewizji publicznej i miałem przez minutkę opowiedzieć o tym, że Centrum Zdrowia Dziecka zbiera pieniądze na płucoserce. Zaproponowałem wtedy, żeby namawiać ludzi do pomocy. Powiedziano mi, aby nie łączyć tych dwóch rzeczy: wariacki program, a mieliśmy mówić o życiu i śmierci. 30 lat temu Polacy nie mieli powodów, aby wierzyć w różne akcje. Nowa Polska dopiero się budowała. Cieszymy się, że od wielu lat jesteśmy [Fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - red.] w czołówce badań zaufania społecznego do organizacji pozarządowych - podkreślił prezes fundacji WOŚP Jerzy Owsiak. 

Gość Radia ZET przyznał, że przez 30 lat nasz kraj przeszedł prawdziwą metamorfozę. - Nasze osiągnięcia są nieprawdopodobne. Centrum każdego miasta wyglądało jak po ruinie, a teraz doszliśmy do pięknego momentu. [...] Wtedy, 30 lat temu nie przyszłoby mi do głowy, że będziemy grali na całym świecie. Nie mamy swoich urzędów, czy biur. Jesteśmy pod każdą szerokością geograficzną, 80 sztabów, które są w 29 krajach. Czerwone serduszko WOŚP od 30 lat robi jedną, bardzo ważną rzecz: daje nadzieję oraz poczucie siły. Dbamy o WOŚP, ludzie nam się przyglądają. Polakom potrzeba wiary, że możemy być w pewnych sprawach poważną siłą. Zmieniamy rzeczywistość szpitali, potrafimy to - podsumował Jerzy Owsiak.

"Sytuacja z Mejzą to niesamowity skandal"

- To jest nieprawdopodobny skandal. To nie są żadne konsekwencje, to nie jest żadna dymisja. To, co się stało z Łukaszem Mejzą jest takim punktem wyjściowym niestety braku jakichkolwiek konsekwencji ludzkich, uczciwych rządów obecnego systemu. To kolejna rzecz, która jest przemilczana i przeczekania. Co tutaj mamy do wyjaśnienia? - tak aferę z wiceministrem Łukaszem Mejzą skomentował w Radiu ZET Jerzy Owsiak. Prezes Fundacji WOŚP zdradził, że po jego wpisie w mediach społecznościowych odezwała się do niego mama, której dziecko miało być leczone na mukowiscydozę.

- Mukowiscydoza to nieuleczalna choroba. Mówienie komuś, że jest gdzieś jakiś czarodziej i jest możliwość wyleczenia to skandal [...] Proszę sobie wyobrazić sytuację, że WOŚP czyni takie rzeczy, wykorzystując to, że jest fundacją, która zajmuje się ratowaniem ludzkiego życia, nagle namawialibyśmy ludzi do leczenia i brali za to pieniądze. To skandaliczne i bandyckie zachowanie. Minister nie poniósł żadnych konsekwencji - przyznał gość Radia ZET.

"Lex-TVN? Niepotrzebnie zaczynano tę awanturę"

Jerzy Owsiak na antenie Radia ZET odniósł się również do sprawy związanej z nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji, nazywaną “Lex-TVN”. - Jak oceniam weto prezydenta? To nie jest żaden prezent, ani sytuacja, która mogłaby mnie cieszyć. Niepotrzebnie w ogóle zaczynano całą tę awanturę. Ja mogę odbierać kilkaset najróżniejszych programów telewizyjnych. Mam programy, których nie oglądam, ale do głowy nie przyszłoby mi, żeby je wyrzucić. To mój wybór, czy oglądam telewizję publiczną, czy komercyjną. Myślę, że przy każdej gorącej sytuacji w Polsce, to odbieram to jako “nakrywanie czegoś-czymś” - przyznał prezes WOŚP. 

- Cofnijmy się o dwa lata i zacznijmy od wyjaśnienia, dlaczego Ministerstwo Zdrowia kupuje ewidentne zło, które nie mieści się w żadnych standardach zakupu medycznego [respiratory - red.] Ten zakup wzbudził ogromne wątpliwości. Sprawdziliśmy, gdzie na rynku jest kilkaset respiratorów? My kupiliśmy 63, bo tyle było na świecie. Jeżeli mówimy o czymś takim i przypominamy sobie wszystkie sytuacje mrożące krew w żyłach, musimy je wyjaśniać. Raporty Najwyższej Izby Kontroli dotyczyły nieprawidłowości finansowych związanych z działaniem związanym z obszarem publicznym. Jeśli tych nieprawidłowości nie wyjaśniamy, to myślę, że jest to świadome odciąganie od obywatelskiej kontroli. Dla mnie to niebywałe, że nie dostaliśmy odpowiedzi w sprawie chociażby wyborów, które się nie odbyły. Dzisiaj mamy do czynienia z podsłuchami - przyznał Jerzy Owsiak. Jego zdaniem “Lex-TVN” to drażnienie lwa. - To jest kompletnie nam niepotrzebne. Wszędzie mamy konflikt. Próbujemy podważyć legalność stacji nadawczej i dziennikarstwa - podsumował gość Radia ZET.

Radio ZET

C