Zamknij

Jurij Banachewycz: Putin się nie cofnie. Cały świat musi się zjednoczyć przeciw Rosji

23.02.2022 17:30
Jurij Banachewycz: Putin się nie cofnie. Cały świat musi się zjednoczyć przeciw Rosji
fot. Radio ZET

- Byłem bardzo zaniepokojony, a nawet przerażony słowami Putina [podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Rosji - red.]. To wystąpienie miało dotyczyć uznania republik. Tak naprawdę, ten godzinny wykład dotyczył tego, że Ukraina to nie jest państwo, a Ukraińcy to nie jest naród. To samo później potwierdził Ławrow. Putin nienawidzi wszystkiego, co dotyczy Ukrainy i Ukraińców. Mówi wprost, że to Lenin stworzył Ukrainę. To jest równoległa rzeczywistość. To jest przerażające i pokazuje, że Putin się nie cofnie. Jedyną receptą jest zjednoczenie całego świata - mówił w Radiu ZET korespondent ukraińskiej agencji informacyjnej UKRINFORM Jurij Banachewycz.

Dziennikarz przyznał, że Putin stracił kontakt z rzeczywistością. - Putin wywraca wszystko na drugą stronę. Mówi, że Ukraińcy to faszyści. To Putin jest największym faszystą 21 wieku. To Rosjanie zabijali w Donbasie 16-letnich chłopców za żółto-niebieskie wstążki. To jest prawdziwe ludobójstwo - podkreślił dziennikarz. Dopytywany przez Beatę Tadlę o nastroje wśród ukraińskiego społeczeństwa, Banachewycz podkreślił, że u naszych wschodnich sąsiadów panuje niepokój. - Cały czas mam kontakt z rodziną i ze znajomymi, którzy przebywają na Ukrainie. Jednak nie ma paniki. Rosja próbuje wywoływać panikę. Reżim pracuje nad tym, aby wprowadzić chaos. Są przesłanki, które mówią, że sytuacja rozwija się w niepokojącym trybie. Rosyjska ambasada w Kijowie szybko się zwinęła. Urzędnicy spalili wszystkie dokumenty, a dyplomaci wyjechali. To presja propagandowa. Tak naprawdę nie wiemy, jak sytuacja się rozwinie - przyznał Gość Radia ZET. 

- Sytuacja niepokoju można zaobserwować w całej Ukrainie. Jeden ze scenariuszy jest taki, że Putin  może uderzyć w zachodnią część Ukrainy. Rozmawiałem ze znajomym z Odessy, który podkreśla, że panuje tam spokojna atmosfera. Media napędzają większy strach Podejrzewam, że Putin ma kilka scenariuszy. Ukraińcy żyją w takiej [wojennej - red.] rzeczywistości od 2014 roku, wtedy zaczęła się inwazja po aneksji Krymu. Potem zaczęły się krwawe działania w Donbasie. Na donbaskim cmentarzu są całe rzędy grobów ukraińskich żołnierzy. To jest ogromna tragedia. Ofiar cały czas przybywa. Przez 4 ostatnie dni, zginęło przynajmniej 6 ukraińskich żołnierzy, a kilkadziesiąt osób jest rannych. Wojna cały czas trwa - podkreślił Jurij Banachewycz w Radiu ZET.

- Obecnie obserwujemy wzmożone działania wojenne. Na mocy dekretu Putina, na Ukrainę weszły regularne wojska, Mają wspomagać rzekomo niepodległe republiki. W Polsce jest wiele osób, które chcą wracać na Ukrainę i są gotowi zaciągnąć się do wojska - zapewnił korespondent agencji UKRINFORM. Jurij Banachewycz przyznał, że trudno przewidzieć, co może wydarzyć się na Ukrainie. - Trudno przewidzieć, czy ziści się ten najczarniejszy scenariusz. Jeżeli Putin zacznie bombardować ukraińskie miasta, to scenariusze mogą być różne. Ludzie będą chcieli opuścić kraj.Przez te kilka lat, Ukraińcy są przyzwyczajeni do tej sytuacji, że na froncie giną ludzie. To jest czarna prawda, o której świat czasem zapomina. Ktoś musi bronić Ukrainy - podsumował Jurij Banachewycz.

Jurij Banachewycz: Jeżeli na ulice ukraińskich miast zaczną spadać bomby, to sankcje powinny objąć wszystkich Rosjan

- Putin nigdy nie zrozumiał tego, że Ukraińcy nie chcą być pod pręgierzem Rosji. Ukraińców nic dobrego nie spotkało, kiedy byli w Związku Radzieckim. Podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Rosji, było widać, że Putin rozdaje karty i napędza tę machinę. Jeżeli wprost nie powstrzyma się jego zapędów, to Putin się nie zatrzyma. Te sankcje powinny być bardzo mocne. Bliskie otoczenie Putina, które obsługuje ten reżim, powinno na własnej skórze odczuć te sankcje - mówił w Radiu ZET Jurij Banachewycz. Korespondent ukraińskiej agencji informacyjnej zaznaczył, że nie każdy jest w stanie poświęcić przyszłość swoich dzieci, tylko po to, aby wspierać chorobliwe idee swojego rosyjskiego przywódcy.

- Jeżeli pociski i bomby zaczną spadać na ulice ukraińskich miast i zaczną ginąć Ukraińcy, to sankcje powinny objąć wszystkich Rosjan. Opozycja w Rosji jest całkowicie wycięta, a reszta społeczeństwa na to patrzy i daje przyzwolenie. W przypadku takich sankcji jest szansa na jakiś przełom - podkreślił Gość Radia ZET. Jurij Banachewycz przyznał, że Ukraińcy potrzebują wsparcia ze strony całego świata. - Ukraińcy nie chcą pozostać sami, oczekujemy wsparcia politycznego i dyplomatycznego. Ukraina będzie za chwilę potrzebowała dużego wsparcia gospodarczego, bo Rosja blokuje morski handel na Ukrainie - tłumaczył dziennikarz.

- Te ćwiczenia wojskowe [rosyjskich wojsk - red.] blokują ukraińskie strefy gospodarcze, przez które przepływają statki. Ten morski szlak może za chwile być całkowicie zamknięty. Jeden ze scenariuszy jest taki, że Rosjanie uderzą właśnie drogą morską. Ten kryzys to bardzo potężna próba dla Prezydent Wołodymyra Zełenskiego. On nigdy nie był politykiem, ale ma bardzo dobrych doradców. Obecna sytuacja, to bardzo duże wyzwanie dla prezydenta Ukrainy. Jesteśmy pod ścianą i nie mamy zbyt wielu ruchów do wykonania - podsumował Jurij Banachewycz.

Radio ZET

C