Zamknij

Krystian Ochman w Radiu ZET o Eurowizji: Jestem dumny, że mogę reprezentować Polskę na Eurowizji

22.02.2022 16:10

- Nie miałem okazji odpocząć po eliminacjach do Eurowizji. Wczoraj grałem koncert. Następnego dnia po przebudzeniu pomyślałem, że od razu chciałbym zasnąć. Jestem bardzo szczęśliwy, że udało mi się wygrać eliminacje. Nie byłem pewny zwycięstwa w 100 procentach. Nie zdawałem sobie sprawy ze skali tego przedsięwzięcia. Jeszcze przed samym konkursem musiałem uporać się z chorobą - mówił w Radiu ZET Krystian Ochman reprezentant Polski w 66. Konkursie Eurowizji.

- Jeszcze przed eliminacjami mocno chorowałem. Dla mnie najważniejsze było, żeby być w jak najlepszej formie głosowej, bo antybiotyki bardzo źle wpłynęły na kondycję mojego głosu. Bez pomocy dziadka, ten występ by tak nie wyglądał. Byłem skupiony, żeby w eliminacjach zaprezentować się najlepiej jak tylko potrafię. W ogóle nie myślałem, czy mogę te eliminacje wygrać. Dopiero teraz dociera do mnie ta myśl - podkreślił w Radiu ZET Krystian Ochman. Gość Radia ZET zdradził, jak przygotowywał się do swojego występu w preselekcjach do 66. Konkursu Piosenki Eurowizja. - Dziadek nadal ma wspaniałą karierę, zna się na muzyce i bardzo pomagał mi wracać do formy. Wyrobiliśmy się w krótkim czasie. Najlepszym lekarstwem była ciepła woda z miodem - dodał Krystian Ochman.

Reprezentant Polski w tegorocznym konkursie Eurowizji wychował się w Stanach Zjednoczonych. Dziadkiem Krystiana Ochmana jest światowej sławy śpiewak operowy, Wiesław Ochman. Gość Radia ZET podkreślił, że ma ogromne wsparcie w swojej rodzinie.  - Po eliminacjach byłem bardzo ciekawy opinii moich rodziców. Nie mieli żadnych uwag i byli bardzo dumni z tego występu. Cała moja przygoda z muzyką zaczęła się od babci. Jest jedną z moich największych fanek. Dla mnie ważne jest zdobywanie wiedzy od dziadka, czy ojca, którzy zajmują się muzyką. Zawsze są przy mnie i wspierają mnie. Dziadek miał bardzo długą karierę, tata był w nieco innej branży i zderzenie tych dwóch muzycznych światów bardzo mi pomaga - podkreślił Krystian Ochman.

Dopytywany przez Damiana Michałowskiego jakie jest jego nastawienie do występów w Turynie, Krystian Ochman podkreślił, że nie podchodzi do tego z myślą o biciu rekordów. - Jestem szczęśliwy, że mogę reprezentować nasz kraj na Konkursie Eurowizji. Chciałbym najpierw przejść przez półfinał. Nie czuję, że jestem faworytem i nie zwracam uwagę na typy bukmacherów. Fajnie by było wygrać Eurowizję - przyznał Gość Radia ZET. Krystian Ochman przyznał, że do występu w Turynie podchodzi z chłodną głową. - To jest moja praca. Większość członków mojej rodziny to muzycy - dodał.

- Wróciłem z USA do Polski, dziadek zaproponował mi studia wokalne w Polsce. Wychowałem się w Stanach, ale kocham Polskę i jestem dumny, że jestem Polakiem. Moi znajomi z USA są bardzo dumni z mojego sukcesu i na pewno będą oglądali mój występ w Turynie. W sierpniu zamierzam odwiedzić moich znajomych w Stanach. Jeszcze dużo pracy przede mną, chyba nie mam wyjścia i muszę wygrać Eurowizję. Nie wybiegam w przyszłość, czy zostanę w Polsce. Liczy się dla mnie praca i śpiewanie - zdradził Krystian Ochman. Gość Radia ZET nawiązał również do ubiegłych występów Polaków na Eurowizji. - Nie miałem okazji kontaktować się z Michałem Szpakiem po preselekcjach. Wiem, że ma sporo rzeczy na głowie, bo wydaje płytę. Chciałbym z nim porozmawiać o Eurowizji. Na pewno fajnie byłoby porozmawiać o konkursie z Edytą Górniak. Wiem, że Rafał Brzozowski trzyma za mnie kciuki - dodał.

- Jest jeszcze Michał Wiśniewski i Ich Troje… - mówił prowadzący Damian Michałowski.

- Kto? A dobra, czerwone włosy. Wiem, wiem - zażartował Krystian Ochman

Radio ZET

C