Zamknij

Maryna Gąsienica-Daniel: Trudno mi mówić o medalu. Wolę być czarnym koniem na Zimowych Igrzyskach

19.01.2022 16:55

- Nie lubię presji, ale potrafię też dobrze działać pod tą adrenaliną sportową. Chcę podczas igrzysk pokazać się z dobrej strony i na te starty patrzę z nadzieją. Cieszę się z tych szóstych miejsc w Pucharze Świata - mówiła w Radiu ZET Maryna Gąsienica-Daniel. Narciarka alpejska podkreśla, że nie myśli o medalu olimpijskim. - Trudno mówić mi o medalu olimpijskim, czy podium, bo nie osiągnęłam tego jeszcze nawet podczas Pucharu Świata w narciarstwie. Na pewno nie jestem taką faworytką, jaką jest Sara Hector. Wolę być czarnym koniem, który zaatakuje z tyłu i wszyscy będą huczeć - dodała.

W tym sezonie Pucharu Świata Maryna Gąsienica-Daniel osiągała życiowe sukcesy w slalomie gigancie i przez wielu ekspertów jest typowana jako faworytka na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. - Cieszę się z tych dobrych startów w Pucharze Świata, ale wiadomo, że igrzyska to zupełnie inna impreza i każda z zawodniczek inaczej do niej podchodzi. To najważniejsza impreza w tym czteroleciu - podkreśliła narciarka alpejska w Radiu ZET. W trakcie Pucharu Świata, Maryna Gąsienica-Daniel przechodziła zakażenie koronawirusem, ale jak przyznaje, to nie wpłynęło negatywnie na jej dyspozycję sportową. - Kiedy zajęłam 6 miejsce w Kranjskiej Gorze, nie myślałam jeszcze o Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Cieszę się z tych osiągnięć i cieszę się, że przerwa od startów nie wpłynęła źle na mój sportowy poziom. Cały czas mogę pokazywać się z dobrej strony - przyznała olimpijka.

Maryna Gąsienica-Daniel jedzie na swoje trzecie Zimowe Igrzyska Olimpijskie w seniorskiej karierze. W Pjongczangu zajęła 27 miejsce. - Już podczas ostatnich igrzysk była doświadczoną zawodniczką, pracowałam ciężko na dobry wynik. Niestety do tej pory pamiętam, jaki błąd popełniłam podczas drugiego przejazdu i spadłam na 27 miejsce. W Pekinie muszę uniknąć poważnych błędów - podsumowała narciarka alpejska.

Radio ZET

C