Zamknij

Paweł Kowal: Scenariusz wojny na Ukrainie jest realny. Polski rząd jest odkejony od rzeczywistości

20.01.2022 16:00

- Mamy do czynienia z najbardziej napiętą sytuacją strategiczną od 30 lat. Tu nie chodzi o straszenie wojną, bo każdy, kto tak robi pomaga w tej psychologicznej grze. Są różne scenariusze. Obecnie mamy do czynienia z naciskiem na Zachód, od tego wzrastają ceny, zmienia się sytuacja polityczna w wielu krajach. Ten łańcuch rosyjskiego nacisku należy przerwać - tak sprawę napięcia na linii Rosja-Ukraina skomentował w Radiu ZET Paweł Kowal.

Dopytywany przez Beatę Lubecką, czy Rosja dokona inwazji na Ukrainę, odpowiedział: “Są różne scenariusze. Jeżeli Putin tak głośno hałasuje politycznie, to znaczy, że jeszcze chce coś wynegocjować. Jest niezadowolony z tego, że rozmowy w Genewie się nie udały z punktu rosyjskiego. Putin wpadł w manię imperialną, wydaje mu się, że rządzi połową świata. Widzę w tym winę amerykańskiej administracji, która koncentrowała się na Chinach. Mamy duży problem, bo Putin wszedł do Kazachstanu, zasiedział się w Rosji. Należy wysyłać sygnały dla Gruzji i Mołdawii, bo jeśli jeszcze tam wejdzie, to mamy nowy związek sowiecki. To jest kluczowa kwestia dla Polski, w każdej dziedzinie - gospodarka, polityka wojsko”.

Paweł Kowal zauważył, że Władimir Putin chce stworzyć kolejne rosyjskie imperium. - Mamy dwa problemy. Chodzi o problem autorytaryzmu władzy na Kremlu. Putin ma ambicję, aby stworzyć trzecie rosyjskie imperium. Putin chce utrzymać swoją władzę, aby to zrobić musi poprawić sytuację w Rosji lub pokazać, że walczy. To pierwsze mu się nie udaje i pokazuje, że walczy, szuka cały czas wojny. Rosjanie słyszą, że codziennie są na wojnie. Mamy do czynienia z bardzo poważną sytuacją psychologiczną - tłumaczył Gość Radia ZET.

- Ze strony amerykańskiej musi paść wyraźne "nie" wobec działań Putina i musi być pokazane otwarcie na Gruzję i Ukrainę. Scenariusz wojenny jest dzisiaj realny. Gdybym był politykiem rządzącym w Polsce, to zajmowałbym się tylko tą sprawa - podkreślił wiceszef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Paweł Kowal przyznał w Radiu ZET, że wojna na Ukrainie jest równoznaczna z szeregiem problemów dla Polski. - Chodzi o problemy gospodarcze, problemy z dostawami, migracją. Słabo mi się robi, kiedy to sobie wyobrażam. Obecnie [rządzący - red.] zajmują się polską muzyką w radiu. To jest odjechany rząd. To nie jest ten moment. Polski rząd jest w 100 procentach odklejony od rzeczywistości. Prowadzą wojnę z Banasiem i NIK. Mam wrażenie, że rząd nie rozumie strategicznych interesów Polski. Tak ich dzisiaj widzę - dodał.

Paweł Kowal o spotkaniu Duda-Zełenski: Nasze relacje z Zachodem są słabe. Polski rząd korzystał z okazji, aby się z każdym pokłócić

- Prezydent Ukrainy powinien usłyszeć, że Andrzej Duda ma super stosunki w Berlinie, Paryżu, Londynie, Madrycie, Wiedniu i w USA. Nie usłyszy tego. Pies jest pogrzebany w tym, że nasze stosunki z Zachodem są bardzo słabe. Prezydent Duda powinien pojechać na Zachód i odkręcać to, co napsuli w ostatnich latach. Polski rząd korzystał z każdej okazji, aby pokłócić się ze wszystkimi. Uważam, że ten rząd nie powinien rządzić, bo nie radzi sobie z sytuacjami kryzysowymi - mówił w Radiu ZET Paweł Kowal. Wiceszef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych podkreślił, że oczekuje od polskiego rządu twardego stanowiska w relacjach z Węgrami.

- Polska ma najlepsze relacje z Węgrami, a oni codziennie dają prorosyjskie oświadczenie. Rząd węgierski posługuje się Polakami. Polskie media powinny śledzić, co wygaduje minister spraw zagranicznych Węgier: chwali Nord Stream, interwencję rosyjską w Kazachstanie. Nasze partnerskie państwo [Węgry - red.] wali w nasze bezpieczeństwo. Działają wbrew naszym interesom. Trzeba to powiedzieć po cichu, potem przy świadkach, na jakimś posiedzeniu NATO, czy UE. Węgry wykorzystują Polskę, nasze interesy się rozjeżdżają - podkreślił w Radiu ZET Paweł Kowal. Jego zdaniem, to może być dla nas poważny problem. - Tolerujemy różne zabawy, bo wydaje nam się, że Węgrzy nie są silni. Hodujemy sobie duży problem. Okaże się, że wewnątrz UE jest niby nasz przyjaciel, który będzie blokował inicjatywy ważne dla naszego bezpieczeństwa - dodał.

Paweł Kowal odniósł się również na antenie Radia ZET do sprawy powołania nowego ambasadora USA w Polsce. - Marek Brzezinski musi wytłumaczyć w Waszyngtonie, że sytuacja w Europie Środkowej jest ważna dla USA. Wielu amerykańskich polityków nie rozumie sytuacji napięcia i niebezpieczeństw w Europie. Mam nadzieję, że Marek Brzezinski będzie miał żelazne, dyplomatyczne zęby walcząc o interesy. Tłumacząc pozycję strategiczną Europy Środkowej. Mamy prawo tego oczekiwać, jeśli chodzi o dorobek jego rodziny w Polsce. Jego ojciec byłby w pierwszej piątce największych Polaków w historii, obok Jana Pawła II, czy Księcia Adama Czartoryskiego. Wielkie dziedzictwo idzie za Markiem Brzezinskim - podkreślił poseł Koalicji Obywatelskiej. Jego zdaniem ta nominacja jest bardzo dobra dla Polski. - Bardzo się cieszę, że Brzeziński został nowym ambasadorem USA w Polsce. [Praworządność, prawa osób LGBT, wolność mediów - red.] to "ABCD" demokracji. Bez tego nie ma sojuszu polsko-amerykańskiego. Jeżeli jesteśmy partnerem USA, to także chodzi o standardy demokracji - podsumował Paweł Kowal.

Poprzemy każdą inicjatywę, która da możliwość wyjaśnienia afery Pegasusa.

- Poprzemy każdą inicjatywę, która da możliwość wyjaśnienia afery Pegasusa. Jeżeli Paweł Kukiz zgłosi dobry projekt, to go poprzemy. Parlamentaryzm polega na tym, że do tematu należy podejść kilka razy. Należy uderzać w te twarde drzwi, bo po którymś uderzeniu one pękną - mówił Paweł Kowal w Radiu ZET. 

- Zdaje się, że PiS chce “wyciągnąć” kogoś, z tych regularnych partii opozycyjnych. Mówi się o tym mocno w kuluarach. Liderzy partii opozycyjnych muszą uważnie patrzeć, co dzieje się u nich w klubach. To dotyczy sprawy Pegasusa, ale również Mariana Banasia. PiS chce się za wszelką cenę pozbyć prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Uważam, że szef NIK-u powinien być chroniony. Reprezentuje jedyną niezależną od rządu instytucję publiczną, która może go krytykować. Jego oświadczenia to druga sprawa, ale również powinna być wyjaśniona. Rozgrywka i stawka jest bardzo poważna - podkreślił wiceszef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

Paweł Kowal przyznał że pomysł Marka Suskiego ws. polskich utworów w stacjach radiowych służby rozmydleniu sprawy Pegasusa. - To chyba jest tylko po to, aby mniej rozmawiać o Pegasusie, Banasiu, Polskim Ładzie. Może chcą przypodobać się Pawłowi Kukizowi? Ta sytuacja jest teraz bez znaczenia. Najważniejsze jest to, że Paweł Kukiz złożył swój wniosek [ws. sejmowej komisji śledczej - red.] - podsumował Gość Radia ZET.

Radio ZET

C