Zamknij

Prof. Marek Migalski: Polska jest najaktywniejszym graczem na froncie antyputinowskim

31.03.2022 16:18
Prof. Marek Migalski: Polska jest najaktywniejszym graczem na froncie antyputinowskim
fot. Radio ZET

- Wygląda na to, że Polska jest najbardziej aktywnym graczem na tym froncie  antyputinowskim i popycha Unię Europejską do ostrzejszej polityki. Wiele państw jest do tego mniej chętna do takich ostrych działań. Wiemy, dlaczego Polska jest tak aktywna, a dlaczego Francja i Włosi już mniej - mówił w Radiu ZET politolog prof. Marek Migalski.

- Polskie władze chcą, aby tę inicjatywę związaną z embargiem na rosyjskie surowce podzielili inni partnerzy unijny. Czy tak się stanie? Nie wiem. Mieszkam przy granicy z Czechami i słucham czeskiego radia. W czeskich mediach to działanie zostało przedstawione jako gest unikalny i odważy, ale nie było deklaracji, że rząd czeski też tak zadziała - podkreślił Gość Radia ZET.

Dopytywany przez Beatę Tadlę o zbliżająca się wizytę prezydenta Andrzeja Dudy z papieżem Franciszkiem, prof. Migalski ocenił, że wizyta zapewne nie wywoła zmian w podejściu Stolicy Apostolskiej wobec rosyjskiej agresji. - Rzeczywiście, Franciszek, którego bardzo lubiłem i ceniłem w sprawie wojny w Ukrainie zachowuje się skandalicznie. Nie potrafi wypowiedzieć słowa Rosja w przypadku tragedii na Ukrainie. Czy Andrzej Duda zdoła przekonać papieża Franciszka do potępienia zła? Polska jest tutaj bardzo aktywna i taki jest cel tej wizyty. Nie sądzę, że ta wizyta taki wpływ wywoła. Polska gra na kilku fortepianach, a ten "fortepian watykański"  jest głuchy na agresję rosyjską. Trzeba pochwalić działania polskiej dyplomacji w tym zakresie - zaznaczył politolog z Uniwersytetu Śląskiego.

Prof. Marek Migalski: PiS może podjąć decyzję o przeprowadzeniu przedterminowych wyborów parlamentarnych

- Opozycja nie traci nadziei do przejęcia władzy. Kwestie bezpieczeństwa będą istotne w najbliższej kampanii wyborczej. Polacy poczuli się zagrożeni. Dzisiaj wyborcy będą szukać tych partii, w których komunikat o zapewnieniu bezpieczeństwa uwierzą. PiS ma w tym zakresie mocne karty, bo zawsze ostrzegali przed Rosja, ale opozycja nie jest bez argumentów - mówił w Radiu ZET prof. Marek Migalski. Politolog przyznał, że Prawo i Sprawiedliwość może zdecydować się na przedterminowe wybory.

- Dzisiaj jedynym powodem, dlaczego bomby rosyjskie spadają na Ukrainę, a nie na Polskę jest to, że jesteśmy członkiem UE i NATO. W tej materii silne papiery ma opozycja, a Prawo i Sprawiedliwość na wiele za uszami. To PiS przez ostatnie 7 lat nas skłócał nas ze wszystkimi partnerami zachodnimi, z UE, czy USA. PiS oskarżał Berlin, Paryż, nawet Pragę o działania antypolskie. Polityka PiSu wyłuskiwała nas z Zachodu, dzieliła Zachód i go osłabiała. To polityczna szansa dla opozycji. Najlepsza linią obrony dla opozycji jest pokazanie, że jeśli ktoś dbał o polskie bezpieczeństwo, to Ci, którzy zakorzeniali nas na Zachodzie, a PiS skłócał Polskę z Zachodem. Jeśli opozycja nie byłaby w stanie przygotować sensownego komunikatu przypominającego te mocne karty opozycji, to oznacza, że PiS powinien rządzić do 2657 roku, bo to oznacza, że opozycja nie zasługuje na to, aby rządzić - ocenił Gość Radia ZET.

Prof. Marek Migalski przyznał, że Prawo i Sprawiedliwość może podjąć decyzję o przeprowadzeniu przedterminowych wyborów. - Gdyby to zależało od Jarosława Kaczyńskiego, to wybory odbyłyby się za miesiąc lub dwa. To jest pewnego rodzaju "złoto polityczne", które dostarczył kryzys na granicy białoruskiej, a teraz wojna w Ukrainie. Te wydarzenia przykrywają wszystkie bezeceństwa tej władzy. Dla PiSu, warto pójść na tę konfrontację. Prawdopodobieństw wygrania przez PiS wyborów jest dużo wyższe niż w odleglejszych terminach. Wyobrażam sobie wybory i prowadzenie kampanii w czasie wojny, co potwierdzają najbliższe wybory na Węgrzech - podsumował Gość Radia ZET.

Prof. Marek Migalski o wniosku o odwołanie Marszałka Senatu: Głosowanie nad wnioskiem powinno się odbyć. Opozycja obroni swojego marszałka

- Wniosek o odwołanie Marszałka Senatu nie znajdzie uznania większości senackiej. Opozycja obroni swojego marszałka, tak samo jak Sejm broni swoich ministrów. Z punktu widzenia PiS-u to dobre zagranie, bo zwraca uwagę na słowa prof. Grodzkiego, które zostały skrytykowane również przez niektórych polityków PO. PiS robi słuszne posunięcie z punktu widzenia własnych interesów wyborczych - mówił w Radiu ZET politolog prof. Marek Migalski. Były europoseł uważa, że głosowanie nad tym wnioskiem powinno się odbyć.

- Marszałek Senatu powinien poddać ten wniosek pod głosowanie. Immunitet nie zostanie mu uchylony i on nie powinien być uchylony, bo wiemy w czyich rękach jest prokuratura. To śledztwo byłoby wykorzystywane w przeciwko najważniejszemu politykowi opozycji Większość senacka powinna obronić swojego marszałka, bo gdyby został oddany w ręce tej machiny Zbigniewa Ziobry, to śledztwo trwałoby wiele lat. Wyciekałyby z niego mniej, czy bardziej prawdziwe informacje i to byłoby w interesie PiSu. Opozycja by straciła - podsumował Gość Radia ZET.

Radio ZET

C