Zamknij

Wacław Radziwinowicz: Dopóki Putin jest u władzy, wojny nie uda się zakończyć

10.10.2022 15:02

- Dopóki Putin jest u władzy, wojny nie uda się zakończyć - powiedział Wacław Radziwinowicz w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej

Wacław Radziwinowicz
fot. Radio ZET

W popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej Wacław Radziwinowicz, dziennikarz, reportażysta, wieloletni korespondent w Moskwie powiedział: - Wojny się nie zakończy dopóki Putin jest u władzy. To jest dla niego być albo nie być, żyć albo nie żyć. Zdecydować o tym, że Putin odchodzi, musi jakaś siła w Rosji. Z zewnątrz się tego nie da zrobić. Zależy to również od sił wokół niego. Jeżeli te siły odejdą, będziemy mieli inną sytuację. A chyba to się zaczyna dziać – podsumował.

- Putin ten moment, tak dużego ataku na miasta ukraińskie odkładał, a od tygodni jest pod wielką presją ludzi, z którymi się musi liczyć, których nie może ignorować. To ludzie z resortów siłowych i nacjonalistyczna publiczność. Ta publiczność ma prawo zgłaszać swoje pretensje i dyktować coś, nawet prezydentowi. Oni od dawna mówią, co to znaczy? Ukraińcy zniszczyli naszą pierwszą armię, ona jest w rozsypce, chodzą u nich pociągi, mają ciepło w mieszkaniach. Trzeba zniszczyć Ukrainę, aby tam było ciemno, głodno, bez dostaw wody - powiedział Radziwinowicz.

Zdaniem Radziwinowicza: - Putin niekoniecznie chce na to pójść, bo wśród głównych celów jego wojny jest to, żeby dowieść, że Ukraińcy to prawie Rosjanie, których da się przytulić do Rosji. On chce wziąć Ukrainę z funkcjonującą infrastrukturą, bo to jest wojna łupieżcza. On chce wziąć łup i podzielić między swoich kumpli, żeby oni potem się dzielili tym, co zarobią. Więc wcale nie jest jego interesem, żeby to wszystko zniszczyć.  Zdaniem gościa Beaty Lubeckiej Putin ma swoją konkretną strategię: - On wierzy w to, że przyjdzie zima, poczeka jeszcze trochę, załamie się Europa, Ukraina i wtedy w całości weźmie, to co jest. To jest jego taktyka, ale ci ludzie od wojny, a dogłosu dochodzą już skrajne jastrzębie, które chcą, aby ktoś naprawdę wojowniczy stał się ministrem wojny.

Beata Lubecka: - Czy może użyć broni jądrowej? Wacław Radziwinowicz:  - Wydaje mi się, że nie bardzo się do tego kwapi. Jest to wielkie ryzyko, jeśli się weźmie pod uwagę sytuację Rosji, skutki polityczne, a poza tym to jeszcze bardziej niszczy, to co on by chciał wziąć. To, co się stało dziś, jeszcze bardziej oddali Ukraińców od Rosji.

"Rozmowy z Putinem nie ma. Ten człowiek nie rozmawia, on robi wykłady" 

Beata Lubecka przypomniała, że niedawno były prezydent Bronisław Komorowski powiedział, że Zełenski powinien usiąść do rozmów z Putinem. - Przyglądam się Putinowi od ćwierć wieku. Rozmowa z nim nie ma kompletnie sensu. Ten człowiek nie rozmawia, on robi wykłady. Od roku powtarza to samo, że faszyści, krwawy przewrót w Kijowie, ludobójstwo popełniane na narodzie rosyjskim w Kijowie -  powiedział Wacław Radziwinowicz, dziennikarz, reportażysta, wieloletni korespondent w Moskwie, dodając: - Jego min. spraw zagranicznych Ławrow, kiedy min. spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii próbował mu coś wytłumaczyć, to ten mu przewał i powiedział – kim ty … jesteś, żeby mi takie wykłady tu robić. Nawet Patriarcha Moskwy i Wszechrusi podczas rozmowy z Papieżem czytał z kartki, co podyktował mu Kreml. 

„Rosja nie jest w stanie rozmawiać”

Czy Putin może zostać odsunięty od władzy? - Przez ostatnie miesiące odpowiadałem – nie. Ale, jak się zaczęły te naciski na Putina, kompletną kompromitacją okazała się ta mobilizacja, kiedy Kadyrow i inni zaczynają ostro krytykować i zwąchali się z Diuminem, to już zaczynam myśleć, że to może okazać się  możliwe – odpowiedział Radziwinowicz. - Rosja jest jak siatka Merkatora, zniekształcająca  kontynenty. Północne wybrzeże Rosji jest tu większe od połowy równika. Ludzie sa wciągnięci w wizję ogromnej i silnej Rosji. Chciałbym, aby nowy przywódca odszedł od tej siatki i ocenił, jaka jest prawdziwa waga i siła Rosji – dodał gość Beaty Lubeckiej.

- To nie powinno mu być na rękę. Zwróćmy uwagę, jakiego rozpaczliwego kroku on dziś dokonał. Wśród tych miast ostrzeliwanych rakietami są Zaporoże i Słowiańsk. Miasta, które dopiero przyjął do federacji, on strzela nawet do swojego. Na pewno tu interes Rosja robi bardzo zły – opowiedział Wacław Radziwinowicz o dzisiejszej sytuacji i atakach rakietowych na Ukrainę.

Gospodyni programu zapytała: - Czy Putin ogłosi nowy etap wojny? Wacław Radziwinowicz: - Dziś on wygłosił swoją mantrę, więc mówił, że dopuszczają się Ukraińcy aktów terrorystycznych na terytorium Rosji, chodzi oczywiście o Most Krymski. Wymienił jeszcze jakieś inne, rzekome akty terrorystyczne, o których wcześniej mowy nie było. Co ważne. On ostrzegł, że jeżeli nadal będą się powtarzać podobne, jak on to nazywa, akty terrorystyczne, to oni nadal będą strzelać, niszczyć. Więc być może, on traktuje to, co zrobił dziś, jako ostrzeżenie, sygnał.

Zdaniem Radziwinowicza: - To jest ważne, po wysadzeniu szczególnego mostu, pod szczególnym nadzorem, on zapewni teraz mieszkańców Moskwy, że nie wysadzą Mostu krymskiego w Moskwie, bo tam też tak się nazywa. Czy nie przyjdą do Moskwy i do innych miast. Przy takiej eskalacji konfliktu, takich straceńców, którzy się będą chcieli zemścić, może być wielu. Bardzo wielu Ukraińców pracuje w Rosji i to w miejscach newralgicznych, gdzie można coś zakręcić, coś odkręcić, coś podpalić, więc to jest naprawdę duża siła niszcząca.

RadioZET.pl