Zamknij

Władysław Kosiniak-Kamysz: Podtrzymujemy poparcie w sprawie budowy zapory. Mamy własne zdanie

25.10.2021 16:10
Władysław Kosiniak-Kamysz
fot. Radio ZET

- Uważamy, że na pierwszym miejscu powinno być bezpieczeństwo Polski. Podtrzymujemy poparcie [w sprawie budowy muru na granicy polsko-białoruskiej - red.]. Bezpieczeństwo granic nie stoi w sprzeczności z człowieczeństwem. Nie jesteśmy podmiotem w polityce, bo mamy własnych wyborców i własne zdanie. Nie będziemy działać pod dyktando jakiejkolwiek partii - mówił w Radiu ZET Władysław Kosiniak-Kamysz.

- Chcemy bezpiecznej granicy. Podczas debaty [o budowie zapory na granicy polsko-białoruskiej - red.] wnioskowaliśmy o dwie rzeczy. To zabezpieczenie musi być nowoczesne, a nie być murem rodem ze średniowiecza. Dostaliśmy zapewnienie, że ten mur ma posiadać najnowocześniejszą technologię. Będzie wyposażony w czujniki ruchu. Kolejna kwestia, to jasny sygnał dla osób, wykorzystywanych przez prezydenta Białorusi - podkreślił w Radiu ZET Władysław Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem, Irakijczycy i Afgańczycy są obecnie w dramatycznej sytuacji. - Ci ludzie są oszukiwani, bo proponuje się im wyjazd i zapewnia drogę tranzytową do Niemiec. Jeżeli pójdzie wyraźny sygnał, że ten szlak jest zamknięty i nie da się go przekroczyć, to mam nadzieję, że proceder Łukaszenki przestanie mieć popyt na Bliskim Wschodzie - dodał.

Szef Polskiego Stronnictwa Ludowego przyznał, że przy budowy zapory potrzeba jest kontrola poselska i dziennikarska. - Złożymy wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o sprawdzenie, jak są wydatkowane środki na budowę zapory. Będziemy walczyć o niezależność kontrolerów. Osłona wydatkowania tych pieniędzy powinna być antykorupcyjna. Jako parlamentarzyści, będziemy kontrolować każdą złotówkę, która jest przeznaczona na bezpieczeństwo Polski - podkreślił gość Radia ZET. Władysław Kosiniak-Kamysz przyznał, że dziennikarze również powinni mieć dostęp do informacji na temat budowy muru.

"Gratuluję Tuskowi wyboru na przewodniczącego PO"

- Gratuluję Donaldowi Tuskowi wyboru na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Nie dzwoniłem do niego, ale gratuluję mu teraz publicznie. To nie jest żadne zaskoczenie - mówił w Radiu ZET Władysław Kosiniak-Kamysz. Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego zdradził, że będzie startował w wyborach na przewodniczącego partii. - Wybory odbędą się 4 grudnia. Jestem po wielu zjazdach wojewódzkich. Nie wiem, kto będzie moim kontrkandydatem. W wyborach na przewodniczącego PSL-u zawsze startuje przynajmniej dwóch kandydatów - dodał.

Prezes PSL-u przyznał, że już teraz jest gotowy na wybory parlamentarne. - Mam nadzieję, że nasz wniosek o skrócenie kadencji Sejmu zostanie przegłosowany po wygaśnięciu stanu wyjątkowego. Argumentów do odwołania tego rządu jest bardzo dużo. Nie radzą sobie z sytuacją na granicy i z podwyżkami cen. Inflacja to jest nowy podatek dla Polaków. Protestują kolejne grupy zawodowe. [...] Degrengolada musi się skończyć. Chciałbym, aby opozycja stworzyła dwa bloki. Jeśli będziemy mieli 10 list, to na pewno przegramy z PiS-em - podkreślił gość Radia ZET.

Władysław Kosiniak-Kamysz przyznał, że bez Polskiego Stronnictwa Ludowego nie da się odsunąć PiS-u od władzy. - W kolejnych wyborach udowodnimy, że nie znikniemy z Sejmu. [..] Testowaliśmy już jedną listę i ona dla opozycji skończyła się bardzo źle. Podobnie było z wyborami prezydenckimi. Nie przywiązuję uwagi do sondaży, bo w ostatnich wyborach udowodniliśmy, że je pokonaliśmy. PSL może pozyskać wyborców, którzy przestają popierać Prawo i Sprawiedliwość - zaznaczył prezes PSL.

- Wydaje mi się, że rządzący wręcz pragną wyborów i oceny społecznej. Uważają się za najbardziej suwerennych na świecie, chociaż nie chcą rozmawiać z polskimi posłami. Chyba nie obawiają się wyborów, bo przecież są zwarci silni i gotowi. A może są tylko zwarci przy korycie, silni w gębie i gotowi do ucieczki - podsumował Władysław Kosiniak-Kamysz.

Władysław Kosiniak Kamysz o rekonstrukcji rządu: To reasumpcja naszego wniosku o odwołanie ministra rolnictwa

- Następuje reasumpcja naszego wniosku o odwołanie ministra Pudy. Rządzący podczas debaty o odwołanie ministra Pudy bardzo go bronili. Trudno się dziwić, że do tej zmiany dochodzi. Minister Grzegorz Puda jest człowiekiem, który firmuje “Piątkę Kaczyńskiego”. Jego założeniem są w zasadzie likwidacją polskiego rolnictwa. Głównym inspiratorem ustaw dotyczących rolnictwa i tak będzie Jarosław Kaczyński - mówił w Radiu ZET Władysław Kosiniak-Kamysz. Zdaniem prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego, Henryk Kowalczyk, który jak się mówi nieoficjalnie zostanie nowym ministrem rolnictwa, jest o wiele bardziej doświadczonym posłem niż Grzegorz Puda.

Dopytywany przez Joannę Komolkę, czy zmiany w Ministerstwie Rolnictwa to zmiany na lepsze, odpowiedział: - W tym rządzie ciężko już mówić o zmianach na lepsze. To jest słaby rząd. Decyzje nie są podejmowane przez ministrów w sposób suwerenny. To są decyzje prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

RadioZET.pl