Zamknij

Adam Niedzielski: Zaprosiłem komitet protestacyjny na kolejne spotkanie we wtorek

Jakub Plecha
10.09.2021 16:45

- Komitet protestacyjny nie reprezentuje całego środowiska medycznego. To polityka szantażu, że wszyscy popierają postulaty protestujących. One są nierealne. Wystosowałem pismo z zaproszeniem na kolejne rozmowy. Spotkanie miałoby się odbyć we wtorek, musimy doprecyzować postulaty komitetu protestacyjnego - mówił minister zdrowia Adam Niedzielski w Radiu ZET. Szef resortu odniósł się również do słów o odpaleniu rakiety i locie na Marsa.

- Chcemy przedstawić rachunki i pokazać, że te propozycje odbiegają od logicznych zasad planowania. Nie można przedsięwzięcia, które ma ogromny charakter robić z dnia na dzień. Mówimy o zwiększeniu wydatków na system ochrony zdrowia o 100 mld. To założenie jest tak samo absurdalne, jak to o czym mówiłem [jutro musimy odpalić rakietę i polecieć na Marsa - red.] - podkreślił Adam Niedzielski.

- Dzisiejsze spotkanie z komitetem protestacyjnym ratowników zostało zorganizowane przez nas. Natomiast strona społeczna po prostu wstała i wyszła ze spotkania. To zaproszenie uwzględniało informację o roboczym charakterze rozmów. Chcieliśmy doprecyzować postulaty, które przedstawił komitet protestacyjny - mówił Gość Radia ZET.

Minister zdrowia wytłumaczył, że premier Mateusz Morawiecki weźmie udział w spotkaniu z protestującymi, kiedy postulaty zostaną doprecyzowane. - Premier jest cały czas przeze mnie informowanych. Na ten moment mówimy o ogólnych hasłach [przedstawionych przez komitet protestacyjny - red.]. Jeżeli zostaną one doprecyzowane, to premier Mateusz Morawiecki będzie uczestniczył w tych rozmowach - zaznaczył szef resortu zdrowia.

- Postulaty mówiły o natychmiastowym zrównaniu wynagrodzeń medyków do średniej w UE, natychmiastowa zmiana w ustawie o wynagrodzeniach w sektorze medycznym, ogólny postulat o zastopowaniu biurokracji. Poprosiłem o doprecyzowanie tych haseł. Przez całą noc pracowaliśmy nad oszacowaniem doprecyzowanych postulatów protestujących - tłumaczył Adam Niedzielski.

Szef resortu zdrowia wyjaśnił, że postulaty zostały oszacowane przez Ministerstwo Zdrowia na kwotę 105 mld zł. - Z postulatów wynikało, że minimalne wynagrodzenie wyniosłoby 18 tysięcy złotych, a w tej chwili jest to 7 tys. zł. Cały budżet na służbę zdrowia wynosi 130 mld na przyszły rok, a postulaty to dodatkowe 100 mld, czyli ponad 10 proc PKB. Jest to przeskalowanie, które wychodzi poza skalę rozsądku i rozumu - podkreślił Adam Niedzielski w Radiu ZET.

Minister zdrowia o odszkodowaniach za szczepionki: Fundusz zacznie funkcjonować w ciągu kilku tygodni

- Fundusz Kompensacyjny został przyjęty przez Radę Ministrów i skierowany do parlamentu. W projekcie ustawy znajduje się zapis, który mówi, że wszystkie roszczenia będą pokrywane z tego funduszy - mówił w Radiu ZET Adam Niedzielski. Minister zdrowia zaznaczył, że ustawa może zacząć obowiązywać w ciągu kilku tygodni. 

- Jeżeli ktoś przyjął szczepionkę w styczniu i wystąpiły u niego niepożądane odczyny poszczepienne, to również będzie mógł złożyć wniosek o odszkodowanie - zapewnił Gość Radia ZET.

Szef resortu zdrowia wyjaśnił, że odszkodowania są wypłacane przez Skarb Państwa. - Za odszkodowania nie odpowiada Ministerstwo Zdrowia. Trzeba pójść do sądu i zaskarżyć Skarb Państwa o takie odszkodowanie. Należy zidentyfikować zależność przyczynowo-skutkową między problemami zdrowotnymi, a szczepieniem. Nie mogą o tym decydować urzędnicy, tylko rzeczoznawcy, bo to nie jest takie oczywiste - podkreślił w Radiu ZET Adam Niedzielski.

"Wysyłanie na urlop osób niezaszczepionych to fake-news. Odcinam się od tego"

- Projekt ustawy wywołał wiele dyskusji podczas spotkania na Stałym Komitecie Rady Ministrów. Musimy się zastanowić, czy nie przekraczamy pewnych granic - mówił w Radiu ZET Adam Niedzielski. Szef resortu zdrowia podkreślił, że kwestia wysyłania na urlop osób niezaszczepionych była brana pod uwagę, jednak nie znalazła się w projekcie.

Minister zdrowia wyjaśnił, że projekt ustawy zawiera trzy zagadnienia. - Pierwsze z nich to możliwość weryfikacji, czy pracownik jest zaszczepiony. Chodzi tutaj o kwestie bezpieczeństwa. Nie chodzi tu o żadne urlopy, czy wyrzucanie z pracy. Kolejne zagadnienie odnosi się do zagwarantowania przedsiębiorcom prowadzenia działalności gospodarczej. Firma, która jest poddana obostrzeniom sektorowym, ale ma zaszczepionych pracowników nie będzie podlegała obostrzeniom - podkreślił Adam Niedzielski w Radiu ZET.

Trzecie zagadnienie odnosi się do pracowników medycznych, którzy pracują w hospicjach. - Rozmawiałem z szefami hospicjów, którzy domagali się wprowadzenia obowiązku szczepień dla personelu - mówił Adam Niedzielski. Szef resortu zdrowia wyjaśnił, że ryzyko rozprzestrzeniania zakażeń w tych placówkach medycznych jest nieakceptowalne.

Dopytywany przez Joannę Komolkę, które zapisy wzbudziły największe kontrowersje wśród Rady Ministrów, odpowiedział: “Chodzi o kwestie techniczne, jak sformułować przepisy, żeby prawa pracownicze były w jak największym stopniu chronione. Chcę przyznać, że intencją wprowadzenia tych przepisów jest ochrona, a nie wyrządzanie krzywdy komukolwiek”. 

"Nie ma żadnego projektu ustawy, który wprowadzałby odpłatność za szczepienia przeciwko COVID-19"

- Wszystkie szczepienia w Polsce są objęte systemem refundacyjnym. Przewiduje on, że pewne grupy mogą skorzystać z całkowitego pokrycia kosztów za przyjęcie szczepienia. Chodzi tutaj głównie o seniorów, którzy szczepienie na grypę mają zupełnie za darmo. Płaci za nie państwo - tłumaczył w Radiu ZET Adam Niedzielski.

- Szczepienie przeciwko COVID-19, wcześniej czy później, wejdzie do systemu refundacyjnego. Nie oznacza to, że będzie w 100 proc. płatne. Musimy określić, w jakich grupach to szczepienie będzie miało sens i powinno być bardziej promowane. Ryzyko ciężkiego przejścia zakażenia występuje u seniorów - podkreślił minister zdrowia.

Dopytywany przez Joannę Komolkę, czy w tym roku również może być utrudniona dostępność szczepionek na grypę, odpowiedział: “W tym roku zamówiliśmy trzy razy więcej tych szczepionek. Te liczby powinny zaspokoić wszystkich. W zeszłym roku problem polegał na tym, że producenci [dostarczający szczepionki na grypę - red.] kalkulują ryzyko niskiej sprzedaży. U nas, przed pandemią koronawirusa, zainteresowanie szczepieniami na grypę było najniższe w Europie. Część szczepień znajdzie się w rezerwach”.

RadioZET.pl