Zamknij

Grażyna Torbicka: Nigdy nie byłam na Oscarach. Kiedyś Oscary przyjechały do mnie

Jakub Plecha
22.04.2021 15:01
Grażyna Torbicka
fot. Radio ZET

- Nigdy nie pojechałam na galę oscarową. W 1994 roku to “Oscary przyjechały do mnie” - mówiła Grażyna Torbicka w Radiu ZET. Prowadząca program “Kocham Cię kino” opowiedziała historię, kiedy laureaci Oscarów - Allan Starski i Ewa Braun udzielili wywiadu zaraz po powrocie z Los Angeles. 

- Byłam bardzo uradowana, że mogę przywitać naszych polskich laureatów. Złapałam Oscara Allana Starskiego i on powiedział mi wtedy, “Słuchaj, jeśli kiedykolwiek dotkniesz statuetkę, która nie należy do ciebie to nigdy jej nie dostaniesz” - opowiadała Grażyna Torbicka w audycji “Gość Radia ZET”.

Damian Michałowski spytał Grażynę Torbicką, dlaczego nigdy nie pojawiła się na gali Oscarów. - Jest to tak ogromne widowisko, które przede wszystkim jest przedsięwzięciem telewizyjnym - stwierdziła dziennikarka. Jak przyznała, nie nadaje się do takiego “medialnego zamieszania, jakie towarzyszy oscarowej nocy”. - Dotarcie do czerwonego dywanu na odległość mniejszą niż 100 metrów jest po prostu niemożliwe i to powie każdy korespondent, który relacjonował galę - dodała.

Tegoroczne Oscary będą nieco inne niż wszystkie dotychczasowe gale. Wszystko oczywiście przez trwającą pandemię koronawirusa. Scenariuszy było kilka, również ceremonia prowadzona w formie hybrydowej, z której ostatecznie zrezygnowano. - Producenci nie zgodzili się, żeby ktokolwiek z nagrodzonych czy nominowanych pojawił się online - zdradziła Grażyna Torbicka. Tegoroczne Oscary mają przypominać bardziej plan filmowy niż wielkie show telewizyjne. W Los Angeles będą dwa centra transmisji, ale to nie wszystko. - Jedno z miejsc przeznaczone dla nominowanych będzie również w Londynie, ale także zostanie przygotowanych kilkanaście małych studiów, które będą rozrzucone po całym świecie - podkreśla Torbicka.

-Oscary to jedno wielkie show. Mam nadzieję, że tak będzie również w tym roku. Największą przyjemnością są oscarowe niespodzianki, zbliżenia na twarze, które czekają na ostateczny werdykt - mówiła Grażyna Torbicka. Jak zauważa Oscary to również miejsce, gdzie aktorzy mogą opowiadać o ważnych społecznych sprawach. - Aktorzy wykorzystują swoje wystąpienia do poruszenia istotnych spraw, takich jak praworządność, kwestie równouprawnienia, poszanowania praw człowieka. Podczas Oscarów pada wiele ważnych słów - dodaje.

Dziennikarka pytana o nowe zasady przyznawania Oscarów, które będą obowiązywały od 2024 roku odpowiada : - Dla mnie jest to dyskusyjne. Członkowie Amerykańskiej Akademii Filmowej bardzo chcą wpływać na to, jacy jesteśmy i jak powinniśmy się zachowywać. Dla mnie ten dokument jest szokujący.

"25 lat niewinności - sprawa Tomka Komendy" to bardzo dobry film

- Nie dziwi mnie, że “25 lat niewinności” dostał 15 nominacji. To jest naprawdę bardzo dobrze zrobiony film - tak nominacje do polskich nagród filmowych Orły komentowała Grażyna Torbicka w Radiu ZET. Jak podkreśla dziennikarka scenariusz jest zdecydowanym atutem tej produkcji. - Wszyscy znamy finał sprawy Tomka Komendy, a film trzymał mnie w napięciu do samego końca - dodaje.

Damian Michałowski pytał Grażynę Torbicką o tegoroczne nominacje do Orłów. Dziennikarka pokreśla, że film “25 lat niewinności - sprawa Tomka Komendy” ma duże szanse na zwycięstwo. - Podczas oceny tego filmu stwierdziłam, że sprawa Komendy przypomina historię Hamleta. Wszyscy wiemy jak historia się skończy, a każdy z zapartym tchem śledził historie ukazane w filmie. To się udało Janowi Holoubkowi - oceniła Grażyna Torbicka.

- Jak to możliwe, że “Szarlatan” dostaje nominację do polskiej nagrody, a do Oscarów startował jako produkcja czeska? - pytał Damian Michałowski.

- Agnieszka Holland jest Polką. Warunkiem do kandydowania do Orłów jest to, że reżyser musi być pochodzenia polskiego. Podobna sytuacja była kiedyś z Romanem Polańskim, mimo że film był produkcji amerykańskiej - stwierdziła Grażyna Torbicka.

Polskie Nagrody Filmowe mają kilka rzeczy wspólnych z amerykańskimi Oscarami. - Zasady przyznawania Orłów są takie same jak w przypadku wyłaniania nominowanych do Oscarów. Filmowcy i przedstawiciele świata kultury, którzy są członkami Polskiej Akademii Filmowej głosują na filmy. Orły z Oscarami łączy również Agencja PwC, która czuwa nad prawidłowym przebiegiem całego głosowania - mówiła prowadząca program “Kocham Cię Kino” w Radiu ZET.

RadioZET.pl