Zamknij

Monika Ośmiałowska: Jest wysyp spraw rozwodowych podczas pandemii

Jakub Plecha
12.05.2021 15:32

- Dopiero w przyszłym roku poznany dowiemy się, czy pandemia wpłynęła na liczbę rozwodów w Polsce - mówiła radca prawny Monika Ośmiałowska w Radiu ZET. Jej zdaniem, obecne statystyki nie odzwierciedlają rzeczywistości, bo wiele rozpraw nie odbyło się lub zostały przeniesione ze względu na restrykcje.

Agnieszka Kołodziejska pytała gościa Radia ZET o najczęstsze powody rozwodów. - W dalszym ciągu najczęstszą przyczyną rozpadu związku małżeńskiego są zdrady, później nieporozumienia na tle finansowym, a na trzecim miejscu niezgodność charakterów - zdradza gość Radia ZET. W 2020 roku rozwiodło się 51 tys. małżeństw, czyli o 19 tys. mniej niż w roku ubiegłym, jednak jak podkreśla Monika Ośmiałowska w 2022 roku “odczujemy” wysyp spraw rozwodowych.

- Takiego wzrostu liczby osób chętnych do rozwodów nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Chociaż pracuję w tym zawodzie od 11 lat - stwierdziła Monika Ośmiałowska. Według radcy prawnego, coraz więcej Polaków korzysta również z porad prawnych. - Patrząc na statystyki, to kobiety częściej wnoszą pozew o rozwód. 70 proc. rozpraw kończy się bez orzekania o winie współmałżonków - dodała.

Pytana o kwestię przyznawania przez sąd opieki nad dziećmi, odpowiada: - W 60 proc. władzę rodzicielską otrzymuje oboje rodziców. Jednak widać znaczną przepaść jeżeli chodzi o wyłączną opiekę nad dziećmi. Tylko 3 proc. mężczyzna może liczyć na rozstrzygnięcie tej kwestii na swoją korzyść. Jednak tutaj trzeba podkreślić, że mówimy o władzy rodzicielskiej a nie kontaktach z dzieckiem. Jednak tutaj trzeba przyznać, że zaangażowanie ojców w wychowywanie dzieci jest bardzo duże.

Monika Ośmiałowska przyznaje, że jeżeli małżonkowie nie dogadują się w kwestii opieki nad dzieckiem, wówczas ten spór rozstrzyga sąd. - Kodeks postępowania cywilnego zezwala na wysłuchanie woli dziecka, z którym z rodziców chciałoby mieszkać. Jednak często te sprawy rozstrzygają Opiniodawcze Zespoły Sądowych Specjalistów - stwierdza gość Radia ZET.

- Mam nadzieję, że ustawodawca na stałe wprowadzi zapis o możliwości otrzymania rozwodu bez stawiennictwa w sądzie - mówił gość Radia ZET. Jak podkreśla, znacznie to przyspiesza postępowanie rozwodowe. - Jeżeli strony potrafią się porozumieć w każdej kwestii dot. sprawy o rozwód to wystarczy do tego wysłanie odpowiedniego pisma - dodaje.

Dopytywana przez Agnieszkę Kołodziejską o statystyki rozwodowe, radca prawny przyznaje: - Ponad 60 proc. kobiet inicjuje postępowania rozwodowe. Jednak większość z nich kończy się bez orzekania o winie małżonka, nawet jeżeli dochodzi w małżeństwie do zdrad - komentuje Monika Ośmiałowska. Jak zauważa, w miastach jest aż trzykrotnie więcej rozwodów niż na wsiach. - Osoby, które uzyskały rozwód cywilny coraz częściej próbują unieważnić związek kościelny. Wbrew przeświadczeniu, że rozwód kościelny jest prawie niemożliwy to ponad 70 proc. małżeństw kościelnych udaje się unieważnić -dodaje.

RadioZET.pl