Zamknij

Łew Zacharczyszyn: Może rosyjscy oligarchowie powstrzymają swojego zwariowanego Fuhrera

24.02.2022 17:35

- W mojej ocenie, działania Putina to jest zdrada racji stanu całej Rosji. Ten szaleniec ciągnie całą Rosję do katastrofy. Najbliższe otoczenie Putina musi sobie zdawać sprawę, że oni również stracą. Może oni przywołają do porządku swojego zwariowanego Fuhrera  - mówił w Radiu ZET były Konsul Generalny Ukrainy w Gdańsku Łew Zacharczyszyn.

- Teraz oczywiście trudno mówić o bezpieczeństwie Ukraińców, bez względu na miejsce zamieszkania. Ataki obejmują cały kraj: od zachodu po wschód, od północy do południa. Kijów jest niedaleko granicy i to jest jeden z kierunków Putina. Mamy do czynienia z państwem, które posiada broń nuklearną. Ryzyko jest bardzo wysokie. Nikt normalny nie chce zaczynać III wojny światowej. Tej wojny nie chcą Ukraińcy. Zachód zdaje sobie sprawę, że jeżeli nie docisnął Rosji, to kryzys będzie narastał - komentował w Radiu ZET Zacharczyszyn. Były Konsul Generalny podkreślił, że naród ukraiński oczekuje wsparcia od zachodnich partnerów dyplomatycznych.

- Chcemy, aby nasi zachodni partnerzy zdali sobie sprawę, że dzisiaj na froncie giną dziesiątki ukraińskich żołnierzy. Lepiej żeby sankcje uderzały we wszystkich obywateli Rosji, niż żeby uderzały pociski. To już jest wojna - mówił Gość Radia ZET. Łew Zacharczyszny przyznał, że Ukraińcy są zmobilizowani do obrony swojego kraju. -  Zdajemy sobie sprawę, jaką cenę zapłacimy za ten opór. Ukraina ma bardzo duże doświadczenie w wojnie partyzanckiej. Dla Rosji to będzie po prostu tragedia. To będzie potężny koszt dla okupantów. Putin wciągnął Rosję w śmiertelną awanturę - podsumował Gość Radia ZET.

Walentyna Czubarowa w Radiu ZET: Protestuję w imieniu wielu Rosjan. Życzę porażki swojemu własnemu wojsku

- Jestem Rosjanką i od wielu lat uczestniczę w protestach razem z Ukraińcami. Nic nas nie dzieli. W swoim imieniu chcę przekazać, że protestuję w imieniu wielu Rosjan. Ludzie podejmują ryzyko protestów, w geście solidarności. Od 8 lat towarzyszy mi poczucie pewnej wewnętrznej katastrofy. Odczuwam ból, bezradność i wstyd. Myślę, że każdy rosyjski patriota powinien teraz odczuwać to samo, co ja. Życzę porażki swojemu własnemu wojsku - mówiła w Radiu ZET rosyjska działaczka społeczna Walentyna Czubarowa.

-  Nie chcę bronić sprawcy [Putina - red.]. Może ta sytuacja doprowadzi do użycia wszystkich możliwych sankcji wobec Rosji. Minął już czas, żeby współczuć Rosjanom. Musimy sami się ratować. Protesty Rosjan mogą być mocno stłumione. Mam nadzieję, że Rosjanie się zmobilizują - podkreśliła Walentyna Czubarowa. Rosyjska działaczka społeczna przyznała, że inwazja Rosji na Ukrainę może oznaczać koniec dla Putina.

- W Rosji mamy takie powiedzenie: lepszy koszmarny koniec, niż koszmar bez końca. Mam nadzieję, że dziś obserwujemy ten koszmarny koniec putinowskiej Rosji. Za Ukrainą stoi cały świat. Jeżeli Putin sobie pozwala robić to, co obserwujemy [na Ukrainie - red.], to z obywatelami własnego kraju może robić wszystko i nikt go nie powstrzyma - podsumowała Walentyna Czubarowa.

RadioZET.pl

C