Zamknij

Prezes PZPN Cezary Kulesza: Nie możemy przegrać meczu z Albanią

Jakub Plecha
05.10.2021 17:40

- Anglików na pewno nie dogonimy. Walczymy o drugie miejsce, żeby grać w barażach. Przed nami mecz z Albanią, która na ten moment jest druga w tabeli. Musimy wygrać to spotkanie - mówił w Radiu ZET prezes PZPN Cezary Kulesza. Jego zdaniem wciąż mamy jednak szanse na wyjazd do Kataru.

Cezary Kulesza podkreślił, że Albańczycy są bardzo dobry zespołem. - Remis z Albanią nie wyeliminuje nas z walki o baraże, ale wówczas nie możemy stracić punktów w kolejnych spotkaniach. Zawsze jest dreszczyk emocji, tym bardziej, że gramy na wyjeździe. Wielu reprezentantów Albani gra w topowych europejskich ligach. Polacy wygrali z nimi w Warszawie 4:1, ale nie możemy ich lekceważyć - Zaznaczył gość Radia ZET. 

Pytany przez Damiana Michałowskiego o przyszłość Paulo Sousy w reprezentacji Polski, Cezary Kulesza odpowiedział: “Wszystko zależy od wyników naszej kadry. Jeśli awansujemy na MŚ, to jego umowa automatycznie przedłuży się o rok. Tak jest skonstruowany kontrakt Paulo Sousy. Jeżeli tak się nie stanie, to umowa zostanie rozwiązana. O przedłużeniu współpracy zdecyduje wówczas zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej”.

Prezes PZPN-u podkreślił, że wierzy w Paulo Sousę. - Życzę trenerowi samych dobrych wyników naszej kadry. Mam nadzieję, że [po październikowych meczach eliminacji do MŚ - red.] zbliżymy się do awansu na mundial w Katarze. Przed meczem nigdy nic nie wiadomo. Dopóki piłka w grze, szanse są zawsze - podkreślił Cezary Kulesza. Jego zdaniem, nie możemy też zapominać o spotkaniu z Węgrami. - Mimo że gramy u siebie, to Węgrzy są wymagającym przeciwnikiem - dodał.

- Styl gry naszej reprezentacji nie jest ważny. Liczą się wyniki, a na razie Polacy zdobywają punkty. Przypuszczam, że on się po prostu sprawdza - zaznaczył Cezary Kulesza. Damian Michałowski zauważył, że wiele osób krytykuje Paulo Sousę, że nie pojawia się na trybunach podczas meczów polskiej Ekstraklasy. - Nie przeszkadza mi to. Widocznie tak została skonstruowana umowa. Jednak obecność selekcjonera na trybunach powoduje zmianę podejście do gry wielu zawodników. Na pewno będę rozmawiał o tym z trenerem, ale skupmy się na razie na meczach eliminacyjnych - podsumował gość Radia ZET.

"Marzy mi się, żebyśmy wygrali Mistrzostwo Europy albo Mistrzostwo Świata"

- Trudno mi wybiegać w przyszłość, bo jestem prezesem dopiero półtora miesiąca. Marzeniem każdego prezesa PZPN jest gra na Mistrzostwach Europy, czy Mistrzostwach Świata. A nawet żeby te mistrzostwa wygrywać - mówił w Radiu ZET prezes PZPN Cezary Kulesza.

Dopytywany przez Damiana Michałowskiego, czy polska kadra faktycznie ma szanse na triumf na dużym piłkarskim turnieju, odpowiedział: “W piłce wszystko jest możliwe. W 2004 roku, czarnym koniem Euro byli Grecy i zdobyli to mistrzostwo. Można? Można”.

- Nie żałuję tego, że zostałem prezesem PZPN. Nigdy nie można robić kroku w tył. Ciężko zapracowałem na ten sukces, bo jeździłem w teren i rozmawiałem z działaczami. Nie byłem osobą anonimową. Na pewno pomogły mi też dobre wyniki z Jagiellonią Białystok, której byłem prezesem - podkreślił w Radiu ZET Cezary Kulesza.

Prezes PZPN przyznał, że ważny jest dla niego również rozwój polskiej piłki klubowej. - Chciałbym, żeby nasza polska Ekstraklasa osiągała lepsze wyniki. Marzy mi się, żeby polskie kluby grały w europejskich pucharach, może nawet w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Zależy mi też na rozwoju naszych młodzieżowych reprezentacji. Musimy grać o coś wielkiego - podsumował gość Radia ZET.

"Matty Cash w polskiej reprezentacji? To decyzja trenera i sztabu trenerskiego"

- To nie zależy ode mnie, czy Matty Cash dostanie powołanie do polskiej kadry, jeśli faktycznie otrzyma polskie obywatelstwo. Ta decyzja należy do sztabu i selekcjonera. Nigdy nie rozmawiałem z nikim na temat Casha - mówił w Radiu ZET prezes PZPN Cezary Kulesza.

Matty Cash złożył w konsulacie RP w Londynie wszystkie wymagane dokumenty, aby uzyskać polskie obywatelstwo. 24-letni piłkarz Aston Villi jeszcze w tym roku może zostać obywatelem Polski. -  Jeśli trener pozytywnie oceni Matty’ego Casha i oceni, że jest potrzebny naszej reprezentacji, to tę decyzję zostawiam trenerowi. To selekcjoner odpowiada za wyniki kadry. Nie ingeruję w jego pracę - podsumował Cezary Kulesza.

RadioZET.pl