12-latek zginął na placu zabaw. Przygniótł go dmuchany zamek

28.05.2019 22:34
12-latek zginął na placu zabaw. Przygniótł go dmuchany zamek
fot. shutterstock.com

12-letni Borya Rudakov świętował zakończenie roku szkolnego. Chłopiec podczas imprezy został przygnieciony przez przewrócony nadmuchiwany zamek. Jego życia nie udało się uratować. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do tragicznego wypadku doszło w mieście Karaganda w Kazachstanie. 12-letni Borya Rudakow świętował rozpoczęcie wakacji. Chłopiec wybrał się z mamą na plac zabaw w Central Parku - podaje mirror.co.uk

W pewnym momencie na 12-latka spadł dmuchany zamek. Ratownicy przybyli na miejsce cztery minuty po wypadku. Jak mówią świadkowie zdarzenia, chłopiec doznał przerażających obrażeń. Jedno z jego ramion zostało oderwane od reszty ciała. Borya nie miał szans na przeżycie. 

W wypadku ranna została 7-letnia uczennica i 15-letni chłopiec. Oboje trafili na oddział intensywnej terapii w stanie krytycznym. - U dziewczynki zdiagnozowano uraz głowy, tępy uraz brzucha i złamane żebra - powiedział Erik Shonbaev ze Szpitala Makazhanov. 

Nastolatek doznał złamań ręki i nogi, urazu głowy i urazu klatki piersiowej. - Ich stan jest poważny - dodał lekarz. 

Zobacz także

Wstępne dochodzenie wykazało, że dmuchany zamek został zainstalowany z naruszeniem zasad bezpieczeństwa. 

RadioZET.pl/Mirror