Zamknij

16-miesięczna Diana nie żyje. Matka zostawiła ją samą w domu i wyjechała do znajomego

26.07.2022 15:13

Tragedia we Włoszech. Nie żyje półtoraroczna dziewczynka, którą matka zostawiła na tydzień samą w domu. Kobieta wyjechała, by spotkać się ze znajomym poznanym na Tinderze.

dziecko
fot. Shutterstock.com

Włosi nie mogą się otrząsnąć po śmierci Diany. 16-miesięczna dziewczynka zmarła w Mediolanie po tym, jak została porzucona na tydzień przez swoją matkę, 37-letnią Alessię Pifferi. Ciało dziecka znaleziono 21 lipca w domu w dzielnicy Mecenate.

Włochy. Zostawiła córeczkę w domu, by spotkać się z chłopakiem. Dziecko zmarło

Mała Diana została sama przez siedem dni, "bez pomocy", "absolutnie niezdolna do opiekowania się sobą", "bez wystarczającej ilości jedzenia" - cytują słowa prokuratora Francesca De Tommasi'ego włoskie media.

Dziewczynka leżała w łóżeczku kempingowym. Obok niej stała butelka po mleku oraz butelka z lekiem przeciwlękowym, do połowy pełna. Na zewnątrz panował upał, a okna były zamknięte. Śledczy nie znaleźli na ciele dziecka żadnych śladów przemocy. Diana prawdopodobnie zmarła z głodu i pragnienia. Przyczynę śmierci pomoże wyjaśnić sekcja zwłok.

Służby o tragedii zawiadomiła sama matka, która zostawiła córkę, by na tydzień dołączyć do swojego partnera. Mężczyzna nie wiedział, że Diana została sama. Myślał, że dziewczynka jest nad morzem ze swoją ciotką, siostrą 37-latki.

Alessia po aresztowaniu zmieniała zeznania. Policji powiedziała, że zostawiła córkę z opiekunką, następnie, że z babcią. Kłamstwo jednak szybko wyszło na jaw. W końcu przyznała, że liczyła się z tym, że jej córka pozostawiona w domu sama może umrzeć.

RadioZET.pl/italianpost.news/bigodino.it