Zamknij

18-latka poleciała do USA za pracą. Znaleziono ją martwą w mieszkaniu lekarza

Redakcja
13.05.2018 10:41
Ola Langil
fot. Twitter

Atrakcyjna 18-letnia Rosjanka poleciała do Stanów Zjednoczonych, marząc o pracy w branży modowej. Po kilku drobnych sukcesach, jej bliscy dostali wiadomość: Ola nie żyje. Młoda kobieta miała w ciele spore ilości narkotyków.

Jak podają rosyjskie i amerykańskie media, skromna 18-latka z Rosji, po przylocie do USA, stała się nałogową imprezowiczką. Po tym, jak udało jej się zarobić jako fotomodelka, zaczęła rozkręcać swoje życie towarzyskie.

Ola Langil nie żyje

W turystycznym mieście Fort Lauderdale na Florydzie 25 marca br. udała się do baru. Tam – według ustaleń śledczych – poznała 41-letniego lekarza Navalę Parikhę. Po imprezie udała się z nim do jego apartamentu. Następnego dnia, znaleziono ją martwą.

Młoda modelka zmarła w domu lekarza

41-latek mówi, że młoda kobieta zażyła jakieś substancje, zanim zaczęła uprawiać z nim seks. Sekcja zwłok wykazała, że miała w organizmie kokainę, ecstasy, a także Xanax (lek psychotropowy) i Fentanyl (silnie działający lek przeciwbólowy).

Narkotyki, Xanax i leki przeciwbólowe

Amerykanin twierdzi, że po stosunku młoda modelka zasnęła, a on sam położył się obok niej. Rano już nie żyła. – Nie mogę w to uwierzyć. Widziałam jak Ola dorastała. Trudno jest wyrazić to, co czujmy po takiej stracie – mówi przyjaciółka zmarłej w rozmowie z NY Post.

Zobacz także

RadioZET.pl/Fakt24.pl/strz