Zamknij

42-latek z Polski odciął holenderskie miasto od prądu

Redakcja
07.11.2017 21:00
42-latek z Polski odciął holenderskie miasto od prądu
fot. Twitter/Pol Kaag en Braassem

Mieszkańcy holenderskiego miasteczka Tar Aar na długo zapamiętają wieczór 3 lipca br. To wtedy pijany 42-latek z Polski wjechał swoim samochodem w rozdzielnicę elektryczną, w wyniku czego na kilka godzin zgasło światło.

Zagłosuj

Uważasz, że zaostrzenie prawa zmniejszyłoby liczbę tego typu przestępstw?

Liczba głosów:

Gdy Polak zniszczył rozdzielnicę, postanowił kontynuować swój pijacki rajd, którego finałem było wpadnięcie z pełnym impetem do pobliskiego stawu. Na miejsce wezwano policję, straż i helikopter ratunkowy.

Cała miejscowość bez prądu

Jak się okazało, nasz rodak nie zauważył zakrętu, jadąc w kierunku stawu. – Kierowca był w stanie samodzielnie wydostać się z pojazdu, dlatego straż i lotnicze pogotowie ratunkowe zostały odwołane – podaje portal 112reg.nl.

1,5 promila alkoholu

Badanie alkomatem wykazało 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Ponadto kierowca miał nieważny dowód rejestracyjny samochodu. Nieodpowiedzialny 42-latek stracił prawo jazdy i został obarczony kosztami przywrócenia w miejscowości prądu.

Zobacz także

RadioZET.pl/112reg.nl/Interia.pl/strz