Zamknij

Porwał 6-latkę spod domu. Dziecko krzyczało i płakało. „Chcę do tatusia”

10.07.2021 13:06
6-latka porwana sprzed domu w Louisville
fot. Policja w Louisville

6-letnia dziewczynka została porwana spod domu w Louisville przez 40-letniego Robby’ego Wildta. Świadek zgłosił to policji, która ruszyła w pościg za mężczyzną. – Była absolutnie przerażona. Czuję się okropnie, myśląc o tym, przez co przeszła – powiedział jeden z policjantów, którzy odbili dziecko z rąk porywacza.

6-letnia dziewczynka została porwana, gdy jeździła na rowerze przed domem w Louisville w USA. Policjantom udało się odbić dziecko i przekazać rodzicom. Dodali jednak, że dziewczynka przeżyła traumatyczne wydarzenie, które z pewnością odbije się na jej psychice.

6-latka porwana spod domu. Dziecko krzyczało i płakało. „Chcę do tatusia”

Mieszkający w okolicy Prentiss Weatherford powiedział lokalnym mediom, że obok 6-latki zatrzymał się samochód. Kierowca chwycił dziewczynkę, wciągnął do samochodu i odjechał. Weatherford zaczął biec za autem i udało mu się częściowo zanotować numery rejestracyjne samochodu, które przekazał policji.

Po 30 minutach funkcjonariusze znaleźli pojazd należący do podejrzanego mężczyzny. Akcję uchwyciła policyjna kamera jednego z funkcjonariuszy. Policjanci podjechali pod dom, przed którym był zaparkowany czerwony, sportowy samochód 40-latka. Gdy jeden z funkcjonariuszy aresztował mężczyznę, drugi policjant otworzył drzwi auta od strony pasażera. W środku była przestraszona dziewczynka, która płakała, że chce "wrócić do tatusia". Na nagraniu widać też, że podejrzany klęczał na ziemi z rękami nad głową.

Aresztowanie podejrzanego 40-latka
fot. Policja w Kentucky - screen

Sierżant policji w Louisville Joe Keeling powiedział, że takie zgłoszenia otrzymują niezwykle rzadko. – Sześcioletnia dziewczynka oczywiście jest bezbronna w takiej sytuacji. Była absolutnie przerażona. Czuję się okropnie, myśląc o tym, przez co przeszła – stwierdził policjant. Dodał, że doświadczenie porwania odbije się na jej psychice. Wyraził też zadowolenie, że ostatecznie akcja odbicia dziecka się powiodła. – Udało się ją znaleźć i uratować przed oprawcą. Dzięki temu zapobiegliśmy jeszcze gorszym rzeczom, które mogły się jej przytrafić – podsumował Keeling.

Podejrzany powiedział policjantom, że zobaczył 6-latkę, która bawi się sama na drodze i postanowił ją stamtąd zabrać. Wytłumaczył, że dziecko zaczęło płakać, więc próbował je pocieszyć. Zdał sobie sprawę, że to, co zrobił, było złe i postanowił wrócić z dziewczynką pod jej dom.

40-latek został oskarżony o porwanie osoby nieletniej. Nie przyznał się do winy. Trafił do aresztu, z którego będzie mógł wyjść po wpłaceniu miliona dolarów kaucji.

RadioZET.pl/SkyNews.com/CNN/oprac. AK