Zamknij

Śmierć 82-latki przed domem opieki. Kobieta zamarzła, bo drzwi były zamknięte

17.02.2021 15:42
kobieta zamarzła przed domem opieki
fot. Shutterstock

82-letnia Christel L. zamarzła na śmierć przed drzwiami domu opieki Alloheim w Herzbergu, w którym mieszkała. Jak podaje niemiecki dziennik „Bild”, nikt nie zauważył zniknięcia starszej kobiety, a drzwi wejściowe były zamknięte. W tragiczną noc na zewnątrz było -17 stopni Celsjusza. Policja wszczęła w tej sprawie śledztwo.

Niemcy. Jak informuje dziennik "Bild", mieszkanka domu opieki Christel L. chciała odwiedzić swoją siostrzenicę w Walentynki. 82-letnia kobieta zapomniała jednak, że była już pora snu, jej siostra mieszka w odległości 240 km, a na zewnątrz jest mróz. Christel miała demencję.

82-latka opuściła ośrodek przez wyjście awaryjne, które znajduje się obok jej pokoju. Jak podaje dziennik, kobieta była bardzo cienko ubrana. Bezpośrednia droga powrotu była zablokowana, gdyż drzwi nie można otworzyć od zewnątrz. Wejście, gdzie można zadzwonić dzwonkiem, aby wezwać nocną pielęgniarkę, znajduje się zaledwie kilka metrów dalej. Ale chora na demencję Christel prawdopodobnie nie uświadomiła sobie tego.

82-latka zamarzła na śmierć przed domem opieki. Nie mogła wejść, bo drzwi były zamknięte

Kobieta zmarła samotnie pod oknami swojego współlokatora. Ok. godz. 6.30 poranna zmiana znalazła jej ciało. - Jeśli ktoś jest lekko ubrany, waży tylko 32 kilogramy, to ciało nie wytrzymuje dłużej niż dwie do trzech godzin. Najpierw temperatura skóry spada, ręce i nogi wychładzają się. Ciepła krew przepływa ze środka ciała do kończyn i wraca zimna - mówi w rozmowie z dziennikiem dr. Andreas Börger.

Rzecznik domu opieki Alloheim poinformował "Bild", że "jest to placówka otwarta, nie ma zamkniętego obszaru dla osób z demencją; drzwi ewakuacyjne są zabezpieczone alarmem, ale ze względów przeciwpożarowych nie mogą być zamykane".

Siostrzenica Christel jest załamana. "Moja ciotka miała demencję, ale na nic innego nie chorowała. Nie chce sobie wyobrażać, jak bardzo musiała cierpieć umierając z zimna" - mówi kobieta w rozmowie z "Bild". Kobieta nie rozumie, jak to możliwe, że nikt nie zauważył zniknięcia 82-latki.

Wiadomo, że kiedy Christel L. otworzyła drzwi, żaden alarm nie włączył się. Policja wszczęła w tej sprawie śledztwo.

RadioZET.pl/ Bild.de/ PAP