Zamknij

Afganistan pod kontrolą talibów. Malala: otwórzcie granice dla uchodźców

16.08.2021 19:20

Malala Yousafzai, pakistańska działaczka zaatakowana przez talibów i laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, wezwała państwa do otwarcia granic dla Afgańczyków. Jej zdaniem świat nie może biernie się przyglądać, jak talibowie wprowadzają zasady sprzed "wielu dekad i stuleci". 

Malala Yousafzai
fot. David Himbert/Polaris Images/East News (ilustracyjne)

Talibowie od niedzieli kontrolują stolicę Afganistanu, Kabul. Sunnicy fundamentaliści przypieczętowali w ten sposób prowadzoną przez ostatnie tygodnie ofensywę po całkowitym wycofaniu się z kraju wojsk USA i innych państw NATO. Władzę bez stawiania oporu oddał dotychczasowy prezydent kraju Aszraf Ghani (sam wyjechał do Tadżykistanu). 

Wszystkie granice lądowe w Afganistanie są opanowane przez talibów, dlatego jedyną drogą ucieczki dla mieszkańców Kabulu było miejscowe lotnisko. Doszło do chaosu, ludzie podjęli dramatyczne próby wskoczenia do samolotów m.in. ewakuujących amerykańskich obywateli. Zginęło co najmniej osiem osób. Przed powrotem do fundamentalistycznych rządów z lat 1996-2001, kiedy ostatnio w Afganistanie służyli talibowie, ostrzegała laureatka pokojowego Nobla Malala Yousafzai.

Talibowie rządzą w Kabulu. Malala: otwórzcie granice dla uchodźców

W rozmowie z BBC News powiedziała, że mamy do czynienia z "nagłym kryzysem humanitarnym". - Myślę, że teraz każdy kraj ma odpowiedzialność i rolę do odegrania. Państwa muszą otworzyć swoje granice na afgańskich uchodźców i przesiedleńców - apelowała.

Dodała, że wysłała list do pakistańskiego premiera Imrana Khana z prośbą o otwarcie granic dla uchodźców i zapewnienie edukacji afgańskim dzieciom. - Ich przyszłość nie jest stracona. Mogą zapisać się do lokalnych szkół i kontynuować edukację w obozach dla uchodźców - wskazywała Malala. Jej zdaniem świat nie może biernie się przyglądać, jak talibowie wprowadzają zasady sprzed "wielu dekad i stuleci". 

Powiedziała, że nie rozmawiała jeszcze z brytyjskim premierem Borisem Johnsonem, ale zaapelowała do niego, że "ma go odegrania strategiczną rolę dla ochrony praw człowieka". - To jest ważne nie tylko dla pokoju w Afganistanie, ale dla pokoju na całym świecie - podsumowała aktywistka. 

Malala Yousafzai wcześniej na Twitterze napisała, że "w głębokim szoku" obserwuje przejęcie przez talibów władzy w Afganistanie. Wyraziła zaniepokojenie losem kobiet, mniejszości i działaczy na rzecz praw człowieka w tym kraju. W tweecie 24-letnia aktywistka zaapelowała do społeczności międzynarodowej, by wezwała do natychmiastowego zawieszenia broni w Afganistanie, zapewniła niezbędną pomoc humanitarną oraz dała ochronę uchodźcom i cywilom.

W rodzinnym Pakistanie Yousafzai w wieku 11 lat zaczęła pod pseudonimem prowadzić bloga, na którym opowiadała się za prawem kobiet do edukacji, wolności i decydowania o własnym losie. W 2012 r. została zaatakowana przez talibów w drodze powrotnej ze szkoły w dolinie Swat, na pograniczu afgańsko-pakistańskim.

Przeżyła postrzały w głowę i szyję, a po intensywnym leczeniu i rehabilitacji w Anglii kontynuowała tam edukację. W 2020 roku Yousafzai ukończyła studia na Uniwersytecie Oksfordzkim na kierunku obejmującym filozofię, politologię i ekonomię. Za swoją działalność na rzecz kobiet Yousafzai w 2014 roku otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla, stając się najmłodszą laureatką tego wyróżnienia.

RadioZET.pl/PAP/BBC News