Zamknij

Aleksiej Nawalny zachorował w łagrze. "Jestem poddawany torturom"

PAP
25.03.2021 18:06
Aleksiej Nawalny
fot. Babuskinsky District Court/Associated Press/East News

Aleksiej Nawalny w dwóch oświadczeniach przekazanych przez jego adwokatów zażądał, by dopuszczono do niego lekarza i by w kolonii karnej, gdzie odbywa wyrok, przestano pozbawiać go snu. Rosyjskiego opozycjonistę co godzina budzi w nocy funkcjonariusz więzienny.

Aleksiej Nawalny zachorował w łagrze. Jego adwokaci przekazali, że opozycjonista jest w złym stanie, nie może stać ani siedzieć. Skany dwóch pism Nawalnego ukazały się w czwartek na jego stronie internetowej. W pierwszym piśmie do władz kolonii karnej Nawalny żąda, by dopuszczono do niego lekarza Aleksieja Barinowa. Domaga się też, by wszczęto kontrolę w kolonii karnej z powodu systematycznego odmawiania mu pomocy lekarskiej. Wskazał, że z lekarstw wydzielono mu tylko ibuprofen, a lekarz neurolog, który badał go 19 marca, nie poinformował go o diagnozie.

Nawalny o pogorszeniu stanu zdrowia. Co godzinę budzi go strażnik

Nawalny informuje także, że jego choroba się rozwija: ostry ból z rejonu pleców rozprzestrzenia się na prawą nogę, w której traci czucie. "Pogorszenie stanu mojego zdrowia jest bezpośrednim skutkiem działań i zaniechań funkcjonariuszy Federalnej Służby Więziennej (FSIN)" - napisał Nawalny. Podkreślił, że jego żądanie pomocy lekarskiej, w tym specjalistycznej, dotyczy podstawowych praw, jakie mają więźniowie kolonii karnej.

Drugie pismo skierowane jest do szefa FSIN Aleksandra Kałasznikowa. Nawalny zażądał, by przestano go w kolonii karnej budzić w nocy co godzinę, gdy funkcjonariusz w ten sposób kontroluje go jako więźnia "skłonnego do ucieczki". "Faktycznie jestem poddawany torturom poprzez pozbawianie snu" - wskazał Nawalny. Powołał się na przepisy o ośmiogodzinnym śnie, przysługującym więźniom. Zażądał, by zaprzestano wobec niego takich sprzecznych z prawem działań.

Wcześniej w czwartek adwokaci po widzeniu z Nawalnym oświadczyli, że stan jego zdrowia jest nadzwyczaj niekorzystny. Opozycjonista miał w środę przeprowadzony rezonans magnetyczny, ale nie przekazano mu diagnozy - powiedziała obrończyni Olga Michajłowa. Wyjaśniła, że bóle rozpoczęły się przed miesiącem. "Jego stan zdrowia jest moim zdaniem nadzwyczaj niekorzystny. Cierpi na silne bóle pleców i prawej nogi. Drętwieje mu łydka i noga jest niesprawna" - powiedziała obrończyni.

"Na naszych oczach dokonywana jest osobista zemsta"

Tymczasem służby prasowe Federalnej Służby Więziennej (FSIN) w obwodzie włodzimierskim oświadczyły w czwartek, że 24 marca w kolonii w Pokrowie odbyły się badania lekarskie więźniów, w tym Nawalnego. "Wyniki badań świadczą, że jego stan zdrowia oceniany jest jako stabilny i zadowalający" - oświadczyła FSIN.

Żona opozycjonisty, Julia Nawalna, opublikowała oświadczenie, w którym zażądała od prezydenta Rosji Władimira Putina "bezzwłocznego uwolnienia" jej męża. "Na naszych oczach dokonywana jest osobista zemsta i rozprawa" z Nawalnym - napisała. Poinformowała także, że Nawalnemu nie przekazano w kolonii karnej lekarstw i programu potrzebnych mu ćwiczeń. Nawalna wyjaśniła także, że problemy zdrowotne jej męża zaczęły się jeszcze w areszcie śledczym w Moskwie, ale wcześniej zabraniał o tym mówić.

Opozycjonista, który został aresztowany w połowie stycznia, po powrocie do kraju z Niemiec, ma spędzić w kolonii karnej około 2,5 roku.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP