O krok od tragedii. Rozgrzany olej wylał się na twarz 2-latka [FOTO]

Dominik Gołdyn
23.11.2017 22:56
O krok od tragedii. Rozgrzany olej wylał się na twarz 2-latka [FOTO]
fot. Zdjęcie poglądowe/ Twitter

2-letnie Teddy Mittchell w trakcie przygotowania kolacji oblał się rozgrzanym olejem, doznając rozległych poparzeń twarzy 2. i 3. stopnia. Chłopiec nieomal stracił wzrok. Tragiczne zdarzenie zakończyło się ogromnym sukcesem lekarzy. Dzięki kilku przeszczepom skóry po tragedii prawie nie ma śladu.

Do dramatycznego w skutkach splotu nieszczęśliwych wydarzeń w domu rodziny Mitchell doszło w marcu tego roku. Jerry Mitchell przygotowywała w kuchni kolację. W trakcie krojenia warzyw rozgrzewała na patelni olej. Nagle patelnia stanęła w płomieniach.

- Mąż bawił się w salonie z naszymi sześcioletnimi bliźniaczkami. Zawołałam go do kuchni, by zrobił coś z płonącym olejem. Martin chwycił patelnię, wrzucił do zlewu i odkręcił zimną wodę. To była zła decyzja. Olej na patelni wybuchnął. Martin pobiegł więc z patelnią do ogrodu - wspomina Jerry.

Gdy mężczyzna biegł z płonącą patelnią przez korytarz, wprost pod niego nogi wpadł 2-latek. - Nie miałam czasu, by zareagować. Olej wylał się z patelni, dotkliwie parząc twarz i rączki Teddy'ego. Widziałam skórę odchodzącą mu płatami i krzyczałam w przerażeniu. Następne minuty ciągnęły się w nieskończoność - mówi mama chłopca.

Chłopiec został przewieziony na oddział poparzeń szpitala w Birmingham. Teddy miał spuchniętą twarz i skarżył się, że nic nie widzi. Po kilku dniach, z wieloma ranami na całej twarzy opuścił szpital. - Wyglądał strasznie, bał się przeglądać w lustrze. Bałam się, że przez blizny będzie wyśmiewany w szkole - mówi Jerry.

Wstrząsająca historia 2-letniego Teddy'ego ma szczęśliwy finał. Chłopiec przeszedł szereg operacji przeszczepienia skóry, a na jego twarzy nie widać poparzeniach, jakich doznał kilka miesięcy temu. - Efekty są spektakularne. Czy to nie najlepsze efekty przeszczepu, jakie kiedykolwiek widzieliście? - pyta szczęśliwa mama Teddy'ego.

RadioZET.pl/Fakt24.pl,Mirror/DG