Zamknij

Polak maszerował z łukiem i kołczanem ze strzałami. Został aresztowany

Redakcja
13.08.2018 17:17
Polak maszerował z łukiem i kołczanem ze strzałami. Został aresztowany
fot. Shutterstock

Policja w Rugby w środkowej Anglii aresztowała Polaka, który chodził po mieście z niebezpieczną bronią. Po zatrzymaniu przyznał, że nie miał złych zamiarów i nie wiedział, że spacerując z łukiem łamie prawo. Angielska policja nazwała go „współczesnym Robin Hoodem”.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Mimo iż cała historia „współczesnego Robin Hooda” z Polski brzmi dość zabawnie, angielska policja potraktowała sprawę niezwykle poważnie. 33-letni Polak postawił na nogi wszystkie służby. W akcji aresztowania go brało udział kilka jednostek policji oraz policyjny helikopter.

Zobacz także

Mężczyzna widziany był z łukiem i kołczanem wypełnionym strzałami przy jednej ze stacji kolejowych. Policję zaalarmowani wystraszeni ludzie, którzy nie znali zamiarów Polaka. 33-latek został aresztowany w swoim domu w Rugby.

Polak przyznał się do posiadania broni. Przyznał jednocześnie, że nie miał złych zamiarów, a łuk niósł do swojego brata, z którym mieli wspólnie postrzelać do tarczy. Jak dodał, nie wiedział, że maszerując z łukiem łamie prawo.

- Nie wiem, czy pan Adrian W. uważał się za współczesnego Robin Hooda, ale wiem, że jego działania doprowadziły do poważnej akcji policji i zamknięcia części miasta – powiedział inspektor Dave Kettle z policji w hrabstwie Warwickshire.

Polak kilka dni temu został skazany za nielegalne posiadanie broni na 16 tygodni więzienia.

RadioZet.pl/Metro/bm