Chwile grozy na pogrzebie. Kierowca karawanu usłyszał... głosy z trumny [WIDEO]

Redakcja
18.12.2018 13:12
Pogrzeb
fot. Shutterstock

Chwile grozy przeżyli uczestnicy ceremonii pogrzebowej nieopodal Buenos Aires. Kierowca karawanu był bowiem przekonany, że w pewnym momencie usłyszał... głosy wydobywające się z trumny. Konieczne więc było otwarcie jej i ponowne zbadanie ciała zmarłej. 

Incydent, o którym pisze Onet.pl (powołując się na lokalne źródła), miał miejsce 13 grudnia bieżącego roku w miejscowości Mercedes w okolicach stolicy Argentyny Buenos Aires. Podczas przejazdu konduktu pogrzebowego kierowca pojazdu miał usłyszeć głosy wydobywające się z trumny, w której spoczywała 65-letnia kobieta.

Ceremonia została więc natychmiast przerwana, a ciało denatki przetransportowane do szpitala. Tam lekarze, po wykonaniu niezbędnych badań, uznali, że kobieta na 100 proc. nie żyje od przynajmniej 24 godzin. 

„Bardzo możliwe, że dźwięki usłyszane przez kierowcę karawanu były rezultatem sztywniejących mięśni kontrolujących struny głosowe u zmarłej” – czytamy w Onecie. Być może były także wynikiem przesłyszenia się ze strony mężczyzny. 

RadioZET.pl/Onet.pl/Twitter/MP