Zamknij

Armia Putina zmieniła taktykę w Ukrainie. "Trudno z nimi sobie poradzić"

26.06.2022 18:06
Siergiej Szojgu, Władimir Putin
fot. Pool Sputnik Kremlin/Associated Press/East News

Rosyjska armia zmieniła taktykę ostrzeliwania terytorium Ukrainy pociskami rakietowymi – ocenił doradca szefa ukraińskiego MSW Wadym Denysenko. W sobotę i niedzielę wojska Putina przeprowadziły zmasowany ostrzał rakietowy wielu ukraińskich miast. Pociski spadły m.in. na Kijów.

Rosja zmieniła strategię ostrzałów, masowo ostrzeliwują ukraińskie miasta. Wcześniej wystrzeliwali kilka rakiet, a teraz dziesiątki. Strzelają z różnych punktów. Dlatego obronie przeciwlotniczej jest trudno z nimi sobie poradzić – powiedział Wadym Denysenko, cytowany w niedzielę przez serwis Espreso.

Rosja zmieniła taktykę ostrzałów

Przedstawiciel ukraińskiego resortu spraw wewnętrznych dodał, że wystrzeliwane przez armię Władimira Putina rakiety były produkowane w połowie XX wieku i były przeznaczone do niszczenia lotniskowców, krążowników i innych okrętów. Pociski mają do 1000 kg ładunku wybuchowego i mogą rozwinąć prędkość 3-4 tys. km na godzinę. – Dlatego trudno jest je strącać – podkreślił.

– Pociski te nie są dokładne i były przeznaczone do walk zbrojnych. Powodują znaczne zniszczenia. Rosji nie udaje się wznowienie produkcji rakiet Kalibr i broni wysokiej precyzji, ale ma wystarczające zapasy starego sowieckiego uzbrojenia – dodał Denysenko.

"Putin celowo atakuje cele cywilne"

Po raz pierwszy od ponad trzech tygodni Rosja ponownie zaatakowali Kijów. W niedzielę wczesnym ranem rakiety trafiły w budynki mieszkalne. Bilans rannych wzrósł do sześciu osób. Jest wśród nich siedmiolatka, która przeszła już operację. Jej ojciec zginął.

– Ten okrutny atak na Kijów po raz kolejny pokazuje, że Putin celowo atakuje cele cywilne, takie jak domy. To robota Putina! [...] Wszystkie oświadczenia o atakowaniu celów wojskowych są kłamstwem! Świat musi wreszcie zrozumieć, że tę wojnę można zakończyć tylko wtedy, gdy Ukraina otrzyma wystarczające wsparcie militarne, by się bronić" – powiedział mer Kijowa Witalij Kliczko niemieckiej gazecie "Bild".

RadioZET.pl/PAP

C