Atak w Manchesterze. Dwoje Polaków zaginęło, córka prosi o pomoc

Mikołaj Pietraszewski
23.05.2017 14:11
Manchester
fot. Facebook/PAP

Dwoje Polaków zaginęło po wieczornym ataku w Manchester Arena. Ich córka zaapelowała o pomoc w poszukiwaniach, ponieważ od kilkunastu godzin nie ma z nimi żadnego kontaktu.

Ola Klis opublikowała prośbę na swoim facebookowym profilu:

"Jeśli ktokolwiek trafi na moich rodziców, proszę dajcie mi znać" - czytamy w poście. Zamieściła tam również zdjęcie Angeliki i Marcina Klisów, zrobione tego samego dnia, co może wskazywać na to, jak są teraz ubrani.

- Ciocia z wujkiem zawieźli Olę i jej młodszą siostrę Patrycję na koncert - na co dzień mieszkają w Yorku. Potem mieli je odebrać sprzed wejścia na koncert, ale się nie udało. To zdjęcie, które Ola dodała do swojego apelu, ciocia zrobiła ledwie godzinę przed końcem koncertu - mówi Wirtualnej Polsce Natalia, kuzynka Oli, która kontaktowała się z nią.

Córka państwa Klisów obdzwoniła wszystkie okoliczne szpitale, ale w żadnym z nich nie było jej rodziców. Przypomnijmy, że w oficjalnym komunikacie nie było informacji o Polakach wśród ofiar. Polski MSZ jest w kontakcie ze swoim brytyjskim odpowiednikiem oraz tamtejszymi służbami. Na razie brak jednak konkretnych wieści.

W poniedziałkowym wybuchu w hali widowiskowo-sportowej Manchester Arena, tuż po zakończeniu koncertu Ariany Grande, zginęły co najmniej 22 osoby, w tym dzieci, a 59 ludzi zostało rannych. Wybuch jest traktowany przez brytyjską policję jako atak terrorystyczny.

RadioZET.pl/wp.pl/MP