Ojciec domniemanego zamachowca z Manchesteru broni syna: To nie my

Redakcja
24.05.2017 17:07
Abedi
fot. Twitter

Ojciec domniemanego zamachowca z Manchesteru Salmana Abediego w rozmowie z agencją Associated Press zaprzeczył, jakoby jego syn był powiązany z dżihadystami lub miał cokolwiek wspólnego z poniedziałkowym atakiem, w którym zginęły 22 osoby.

Ramadan Abedi twierdzi, że rozmawiał ze swoim 22-letnim synem pięć dni temu, gdy przygotowywał się do wyjazdu do Arabii Saudyjskiej i brzmiał wtedy "normalnie". Dodał, że jego syn był w Libii półtora miesiąca temu.

Ojciec nie wierzy w doniesienia

- Nie wierzymy w zabijanie niewinnych. To nie my - powiedział Ramadan Abedi, który obecnie przebywa w libijskiej stolicy, Trypolisie. - Nie jesteśmy tymi, którzy wysadzają się w powietrze wśród niewinnych - oświadczył. Potwierdził też , że jego drugi syn, Ismail, we wtorek rano został aresztowany w Anglii.

Zobacz także

Według Ramadana Salman planował udać się z Arabii Saudyjskiej do Libii, by spędzić z rodziną ramadan.

Ramadan Abedi uciekł z Trypolisu w 1993 roku, gdy za rządów pułkownika Muammara Kadafiego wydano za nim nakaz aresztowania. Otrzymał azyl w Wielkiej Brytanii, a teraz pracuje w centralnych siłach bezpieczeństwa w Trypolisie.

Podejrzenia o terrorystyczną przeszłość ojca

AP cytuje również byłego przedstawiciela libijskich sił bezpieczeństwa Abdela Basita Haruna, który twierdzi, że zna Ramadana Abediego. Według niego Ramadan w latach 90. był członkiem wspieranej przez Al-Kaidę Libijskiej Islamskiej Grupy Bojowej (LIFG).

Organizacja ta rozwiązała się, ale według Haruna Ramadan Abedi należy do ruchu salafitów-dżihadystów, najbardziej radykalnego odłamu salafizmu, wychwalanego przez Al-Kaidę i Państwo Islamskie.

Zobacz także

W poniedziałek wieczorem w Manchesterze doszło do ataku terrorystycznego, w którym zginęły co najmniej 22 osoby, a 119 zostało rannych. Zamachowiec samobójca zdetonował bombę tuż po koncercie amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande w mieszczącej 21 tys. osób hali widowiskowo-sportowej Manchester Arena.

RadioZET.pl/PAP/MP