Francja i Wielka Brytania wzmacniają środki bezpieczeństwa. Obawy ataków na tle religijnym

Joanna Śpiechowicz
15.03.2019 14:08
Francja i Wielka Brytania wzmacniają środki bezpieczeństwa. Obawy ataków na tle religijnym
fot. Shutterstock

Władze Francji i Wielkiej Brytanii podjęły dodatkowe środki w celu wzmocnienia bezpieczeństwa w rejonie miejsc kultu religijnego po krwawych zamachach w Nowej Zelandii. W atakach na dwa meczety w Christchurch na wschodzie Nowej Zelandii zginęło 49 osób.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W Wielkiej Brytanii policja poinformowała o rozmieszczeniu dodatkowych patroli w pobliżu meczetów.

Komisarz Neil Basu, kierujący wydziałem do spraw walki z terroryzmem brytyjskiej policji, wyraził też gotowość udzielenia Nowej Zelandii wszelkiej pomocy w prowadzonym od piątku dochodzeniu.

– Nasza międzynarodowa siatka funkcjonariuszy do walki z terroryzmem będzie gotowa wesprzeć naszych odpowiedników w Nowej Zelandii w odpowiedzi na ten przerażający atak – zapewnił Basu.

Zobacz także

Według danych brytyjskiego rządu od marca 2017 roku udało się udaremnić 12 zamachów terrorystycznych planowanych przez islamistów i 4 przygotowywane przez grupy skrajnie prawicowe.

Zgodnie z najnowszymi danymi brytyjskiego urzędu statystycznego (ONS) z 2018 roku Anglię, Walię i Szkocję zamieszkuje 3,37 mln muzułmanów, co stanowi ok. 5% populacji tych trzech części Zjednoczonego Królestwa (bez Irlandii Północnej).

Zobacz także

Z kolei Francja jest krajem Zachodniej Europy z największą liczbą muzułmanów. Co dziesiąty mieszkaniec (spośród 67 milionów) jest wyznawcą islamu.

Tam również zdecydowano o rozmieszczeniu dodatkowych patroli w rejonie miejsc kultu religijnego.

Na Twitterze szef francuskiego MSW Christophe Castaner zwrócił się do prefektów „o zachowanie większej czujności” i „wzmocnienie nadzoru miejsc kultu w naszym kraju”. Castaner nie sprecyzował, czy chodzi o meczety.

Ataki na maczety w Nowej Zelandii

W dwóch piątkowych atakach na meczety w Nowej Zelandii zginęło 49 osób, a 48 zostało rannych. Policja zatrzymała 4 osoby.

Jednym ze sprawców jest – według władz – prawicowy ekstremista, 28-letni Australijczyk Brenton Tarrant.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/JŚ