Zamknij

USA, Francja i Wielka Brytania zrzuciły bomby w Syrii. To odpowiedź na atak chemiczny

Redakcja
14.04.2018 08:21
Syria
fot. PAP/EPA

Wydałem rozkaz rozpoczęcia precyzyjnych uderzeń z powietrza na cele w Syrii w ramach odwetu za domniemany atak z użyciem gazu, który spowodował 7 kwietnia śmierć co najmniej 60 osób - powiedział prezydent USA Donald Trump w wystąpieniu telewizyjnym.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak zaznaczył, decyzja o rozpoczęciu ataku zapadła na krótko przed jego wystąpieniem telewizyjnym, które było transmitowane na żywo z Białego Domu.

Prezydent zaznaczył, że atakowane są cele związane z syryjskim programem broni chemicznej. Podkreślił, że Waszyngtonowi nie chodzi o utrzymanie jakiejkolwiek obecności USA w Syrii. - Operacja w Syrii była uzgodniona i jest prowadzona wspólnie z Francją i w. Brytanią - powiedział prezydent Trump w wystąpieniu telewizyjnym. 

USA zaatakowało Syrię 

Uderzenia w Syrii są skierowane wobec różnych celów z wykorzystaniem różnego rodzaju bomb - powiedział agencji Reutera wysoko postawiony przedstawiciel Pentagonu. Samoloty Francji atakują zakłady, które mogłyby produkować broń chemiczną - podaje agencja AFP.

Lotnictwo amerykańskie używa poddźwiękowych pocisków manewrujących dalekiego zasięgu Tomahawk, które mogą niszczyć cele naziemne. Naloty obejmują cele na terytorium całej Syrii - pisze Reuters.

Zobacz także

Agencje informują o silnych eksplozjach w Damaszku. Jako pierwsza wybuchy odnotowała AFP. Reuters pisze, że jak dotąd było "co najmniej sześć takich eksplozji". Według jednego ze świadków, na którego powołuje się agencja Reutera, we wschodniej części miasta widać kłęby dymu, które wciąż się powiększają.

Syryjska telewizja państwowa podała w sobotę rano czasu miejscowego, że obrona przeciwlotnicza jest w pełnej gotowości. Używa pocisków, które są wymierzone we amerykańskie, brytyjskie i francuskie samoloty bojowe. - Nasza obrona przeciwlotnicza daje odpór amerykańskiej agresji - zapewniła.

Naloty aliantów są precyzyjne. W dzielnicy Barzeh zbombardowano wojskowy ośrodek naukowo-badawczy specjalizujący się prawdopodobnie w badaniach nad bronią chemiczną - podaje Reuters, powołując się na informacje od naocznych świadków.

Syryjskiej Obserwatorium Praw Człowieka podało, że atakowane są liczne bazy wojskowe w Damaszku niezależnie od rodzaju stacjonujących w nich wojsk.

Francuska agencja AFP podała informację, że naloty objęły również zakłady przemysłu chemicznego. Potwierdziły ją czynniki wojskowe, na które powołuje się AFP. Prezydent Francji Emmanuel Macron zaznaczył w swym wystąpieniu w sobotę w nocy, w którym anonsował początek nalotów, że uderzenia lotnictwa francuskiego wpisują się w plan sparaliżowania możliwości władz syryjskich w sferze zbrojeń chemicznych. 

RadioZET.pl/PAP/DG