Zamknij

Z powodu śnieżycy ponad 100 osób jest uwięzionych od piątku w centrum handlowym Gran Plaza w mieście Majadahonda we wspólnocie autonomicznej Madrytu. Ludzie śpią na kartonach - poinformował w niedzielę kanał informacyjny telewizji publicznej TVE. Centralna i południowa Hiszpania od kilkunastu dni walczy z największą od pół wieku zimą. 

Hiszpania od kilkunastu dni czasu walczy z niespotykanymi i nienotowanymi tam od 50 - a według niektórych wyliczeń nawet 80 - lat niskimi temperaturami oraz opadami śniegu. Poskutkowało to paraliżem komunikacyjnym, odcięciem mieszkańców części rejonów od możliwości zdobycia żywności czy odwołaniem niektórych rozgrywek sportowych (m.in. meczów Primera Division, hiszpańskiej ekstraklasy piłkarskiej). 

Najwięcej gmin odciętych od świata znajduje się na terenie wspólnoty autonomicznej Madrytu, Walencji, Kastylii-La Manchy, Aragonii, a także Katalonii. W katalońskiej prowincji Tarragona doszło w ostatnich godzinach do awarii sieci telefonii komórkowej. Rząd Hiszpanii w niedzielę po południu wysłał konwoje z żywnością i lekarstwami (m.in. szczepionki na Covid-19) na najbardziej potrzebujące tereny. 

Do niedzielnego popołudnia służby medyczne Hiszpanii potwierdziły cztery zgony wskutek ataku zimy, po dwa w aglomeracji Madrytu i w prowincji Malagi. Uruchomiono też specjalne grupy sanitarne udające się do domów osób potrzebujących pilnej pomocy medycznej.

Hiszpania. Atak zimy. Filomena największą burzą śnieżną od kilku dekad

Według hiszpańskich meteorologów problemy związane ze śnieżycą mogą pogłębić się od poniedziałku wraz ze spodziewanym nadejściem niskich temperatur powietrza. Na większości terytorium kraju spodziewane są mrozy poniżej minus 10 stopni Celsjusza.

W sieci można znaleźć zdjęcia i filmy całkowicie zaśnieżonych dróg i placów, zarówno w Madrycie, jak i w mniejszych miastach wymienionych wyżej hiszpańskich regionów:

Filomena - bo tak powszechnie w mediach określa się tę największy od półwiecza atak zimy na Półwyspie Iberyjskim - poskutkował już takimi sytuacjami, jak w mieście Majadahonda we wspólnocie autonomiczne Madrytu. W tamtejszym centrum handlowym Gran Plaza - jak poinformował w niedzielę kanał informacyjny telewizji publicznej TVE - z powodu śnieżycy uwięzionych jest ponad 100 osób 

Wśród uwięzionych są w większości pracownicy sklepów i restauracji, ale też klienci, w tym rodziny, dzieci i osoby starsze. Nie mogą one opuścić tego miejsca ze względu na nieprzejezdne drogi z powodu śnieżycy, która dotknęła znaczną część Hiszpanii, w tym region madrycki.

Próbujemy wydostać się stąd od piątkowego wieczora, niektórzy dojechali samochodem do ronda w Majadahonda, ale stamtąd droga już jest nieprzejezdna, całkowicie zasypana śniegiem. Trzeba było wrócić do centrum handlowego 

Ivan Alcala, pracownik jednej z restauracji

W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia śpiących na kartonach pracowników znanych sieci handlowych.Według Alcali ludzie, którzy utknęli w centrum handlowym, pomagają sobie nawzajem przetrwać trudne chwile.

- Sklepy z odzieżą dały piżamy, bieliznę, kurtki i koce, sklepy z żywnością dały jedzenie, a wczoraj wszyscy jedliśmy w restauracji. To jedyny sposób na przetrwanie [...] My (pracujemy) w restauracji, mamy jakieś meble, więc nie śpimy na kartonach, ale inni nie mają tego szczęścia - powiedział Alcala. 

Opowiedział, że po dwóch dniach do centrum handlowego wyjechała koparka, ale dotarła tylko do ronda. - Nie posypali drogi solą, a teraz cała nawierzchnia jest oblodzona. Czekamy, aż władze gminy przyślą pług śnieżny, nie wiemy, kiedy to będzie. Nie możemy się stąd wydostać ani pieszo, ani samochodem" - poskarżył się.

RadioZET.pl/PAP/Twitter