Co dalej z bronią w Nowej Zelandii? Po masakrze w Christchurch władze informują o zakazach

Magdalena Kulej
21.03.2019 08:26
Co dalej z bronią w Nowej Zelandii? Po masakrze w Christchurch władze informują o zakazach
fot. TVNZ/Associated Press/East News

Premier Nowej Zelandii Jacinda Ardern ogłosiła w czwartek zakaz sprzedaży karabinów półautomatycznych i szturmowych oraz magazynków do nich o dużej pojemności. Decyzja została podjęta po atakach na meczety w Christchurch, w których zginęło 50 osób.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Po kilku dniach od ataków na dwa meczety w mieście Christchurch premier Nowej Zelandii Jacinda Ardern ogłosiła, że w kraju ogranicza się sprzedaż broni. Wszystko zgodnie z projektowanymi nowymi przepisami, które mają być uchwalone do 11 kwietnia. „Ogłaszamy zakaz w Nowej Zelandii wszelkich karabinów półautomatycznych typu wojskowego i karabinów szturmowych” – powiedziała Ardern.

– Zakaz dotyczy również akcesoriów do tej broni umożliwiających polepszenie jej parametrów, a także magazynków do nich o dużej pojemności – dodała. Premier wyjaśniła, że zakaz obowiązywać będzie w okresie przejściowym do uchwalenia nowych przepisów.

Zobacz także

Zakup wymienionych typów broni będzie możliwy jedynie za zgodą policji. Ardern ogłosiła ponadto program odkupywania zakazanych typów broni od ich właścicieli. „Będzie on kosztować od 100 do 200 mln dolarów, ale to jest cena, którą musimy zapłacić, aby zapewnić bezpieczeństwo naszych społeczności” – powiedziała.

Premier sprecyzowała, że w nowych przepisach przewidziano pewne wyjątki dla farmerów i myśliwych. „Głęboko wierzę, że zdecydowana większość prawowitych właścicieli broni w Nowej Zelandii zrozumie, że te posunięcia leżą w narodowym interesie i je zaakceptuje” – dodała. 

Zobacz także

Atak na meczety w Nowej Zelandii

W ubiegły piątek w godzinach porannych uzbrojony mężczyzna wtargnął do meczetu Masjid Al Noor przy Deans Avenue w mieście Christchurch (Wyspa Południowa) i zaczął strzelać do zgromadzonych tam ludzi – podały lokalne media. 

Do drugiego ataku doszło natomiast w świątyni Masjid przy Linwood Avenue, także na przedmieściach Christchurch. „To najczarniejszy dzień Nowej Zelandii” – powiedziała premier Jacinda Ardern.

Odpowiedzialność za obydwa ataki wziął na siebie 28-letni Brenton Harrison Tarrant – były instruktor fitness i prawicowy działacz. W sobotę został postawiony przed sądem i usłyszał zarzut morderstwa. Nie złożył wniosku o zwolnienie za kaucją i pozostanie w areszcie do 5 kwietnia, kiedy to odbędzie się kolejna rozprawa.

RadioZET.pl/PAP/MK