Dzieci spłonęły w samochodzie. Zostały oblane benzyną przez ojca?

19.02.2020 17:02
Australia. Dzieci spłonęły w samochodzie. Świadkowie mówią o eksplozjach
fot. Twitter

Cztery osoby zginęły w środę w pożarze samochodu na przedmieściach Brisbane we wschodniej Australii. Wśród ofiar jest troje dzieci. Żadne z nich nie miało ukończonych 10 lat. Z niepotwierdzonych doniesień lokalnych mediów wynika, że auto mogło zostać podpalone celowo – być może przez ojca dzieci.

Do tragicznego pożaru doszło w środę rano. Cytowani przez stację BBC świadkowie mówią o kilku silnych eksplozjach, których dźwięk przypominał wybuch butli z gazem. Pojazd dosłownie stanął w ogniu, a świadkowie i ratownicy nie byli w stanie pomóc uwięzionym w nim osobom.

Jak podają australijskie media, ofiary to były zawodnik National Rugby League Rowan Baxter i troje jego dzieci w wieku 3, 4 i 6 lat. Według mediów pojazd mógł zostać celowo podpalony. Spekuluje się, że tragedia mogła być spowodowana problemami rodzinnymi pary, która od niedawna żyła w separacji i spierała się o prawa do opieki nad dziećmi.

Dziennik "The Australian" przytacza wypowiedź świadka zdarzenia, który widział jak z płonącego samochodu wyskoczyła kobieta krzycząca: "on oblał mnie benzyną". Według publicznej telewizji SBS była to matka i żona ofiar. Trafiła do szpitala w stanie krytycznym. W szpitalu z poparzoną twarzą jest też przechodzień, który usiłował ratować ludzi z płonącego samochodu.

mid-epa08226995
fot. PAP/EPA/DAN PELED

- Nie ustalono jeszcze, jak doszło do tego pożaru, więc dla nas nazywanie tego samobójstwem rozszerzonym lub tragicznym wypadkiem jest na tym etapie niewłaściwe - powiedział dziennikarzom Mark Thompson z lokalnej policji. - To jedno z najbardziej przerażających wydarzeń jakie widziałem - dodał.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP