Australijka urządziła w domu salę tortur. Zabiła 18-latka drutem kolczastym

Redakcja
28.02.2018 20:01
Australijka urządziła w domu salę tortur. Zabiła 18-latka drutem kolczastym
fot. Western Australia police

Finał głośnej sprawy z Australii. Oczy dużej części opinii publicznej tego kraju zwrócone były w kierunku rozprawy sądowej, podczas której sąd wydał wyrok na Jemmie Lilley. 26-latka po długich torturach, udusiła 18-latka drutem kolczastym.

Tą zbrodnią żyła cała Australia. W czerwcu 2016 Jemma Lilley zabiła ze szczególnym okrucieństwem Aarona Pajich. Nastolatek chorował na Zespół Aspergera objawiającym się brakiem umiejętności interpersonalnych i społecznych.

Brutalna zbrodnia w Australii

Lilley zakopała swoją ofiarę w przydomowym ogródku, w czym pomagała jej 43-letnia współlokatorka. Wcześniej mieszkanie do którego zaprosiła 18-latka zamieniła w salę tortur. Młody mężczyzna został związany i raniony zestawem różnego rodzaju narzędzi, jak noże, czy bicz. Na końcu Australijka udusiła go i postanowiła ukryć ciało.

Sala tortur w domu na przedmieściach

Po zatrzymaniu przez policję Jemma Lilley nie przyznawała się do winy, aż do czasu, gdy znaleziono ciało. W toku śledztwa okazało się, że 26-latka zafascynowana była postacią seryjnego mordercy z lat 70-tych, Davida Berkowitza. Zeznała, że planowała napisać książkę o zabójcach i aby lepiej wczuć się w klimat, postanowiła kogoś zabić. Wyrok sądu to dożywocie. O warunkowe zwolnienie Lilley będzie mogła ubiegać się dopiero po 28 latach odsiadki.

Zdjęcia zamordowanego Jemmy, Aarona i współlokatorki, która pomagała ukryć ciało:

Zobacz także

RadioZET.pl/abc.net.au /bbc.com/strz