Zamknij

Polak odnaleziony w areszcie pod Mińskiem. Konsul walczy o jego wolność

13.08.2020 15:49
Białoruś, odnalazł się 24-letni Kacper
fot. Iliya Pitalev/SPUTNIK Russia/East News

Syna namierzono w areszcie pod Mińskiem. Jedzie do niego właśnie polski konsul na Białorusi – powiedziała tygodnikowi „Wprost” matka 24-letniego Kacpra, polskiego studenta zatrzymanego na powyborczych protestach na Białorusi.

Białoruś zmaga się z coraz większą liczbą aresztowanych. Cele są przepełnione, a wskutek braku kadrowych w więziennictwie wezwano do pomocy wojsko.

Piekło tamtejszego aresztu przechodzi polski student, Kacper Sienicki. Wraz z dwoma kolegami zostali zatrzymani na protestach na Białorusi. 

Białoruś: 24-letni Kacper odnaleziony w areszcie pod Mińskiem

Zobacz także

Do tej pory nie był znany jego los – służby białoruskie nie podawały informacji o areszcie, w którym przebywa. Przełom nastąpił dzisiaj, wskutek wytężonych działań rodziny i konsulatu RP.

Mam nadzieję, że go wypuszczą. Jedzie do niego polski konsul na Białorusi razem z pełnomocnikiem. Jest duża szansa, że uda się im go wyciągnąć

- powiedziała „Wprost” Aneta Sienicka, matka zatrzymanego na Białorusi 24-letniego Kacpra.

W sprawę wyciagnięcia Polaka z aresztu zaangażował się senator Aleksander Pociej. Pełnomocnik zatrzymanych Polaków przyznał, że do aresztowań dochodzi w różnych jednostkach stolicy i kraju. Poza Siennickim zatrzymano też Witolda Dobrowolskiego i Rolanda Łysowa.

PAP: Dwóch obywateli Polski z grzywnami

Z ustaleń Polskiej Agencji Prasowej wynika, że dwóch zatrzymanych Polaków zostało ukaranych grzywnami za udział w nielegalnym zgromadzeniu. Informacje uzyskano z polskiej placówki dyplomatycznej w Mińsku.

Dwaj poszukiwani przez nas mężczyźni, obywatele polscy, zostali skazani w procesie administracyjnym na kary grzywny w wysokości 600 rubli białoruskich (ok. 900 zł) i 800 rubli białoruskich (ok. 1200 zł)

- poinformował PAP rozmówca w wydziale konsularnym, który od wtorku podejmuje działania na rzecz uwolnienia obywateli RP.

Zobacz także

W czwartek mają wyjść na wolność i skorzystać ze wsparcia konsularnego. Wiadomo, że jeden z mężczyzn przyjechał na Białorusi w odwiedziny do swojej dziewczyny. Drugi jest fotografem freelancerem.

RadioZET.pl/Wprost/PAP