Zamknij

Białoruś mobilizuje siły na granicy. Łukaszenka wdraża swój krwawy plan?

22.06.2022 19:48

Białoruski MON poinformował, że na granicy z Ukrainą rozpoczęły się ćwiczenia z udziałem komisariatów wojskowych. Planowany jest także udział żołnierzy Sił Operacji Specjalnych. Władze w Ukrainie twierdzą, że na granicy stacjonuje do siedmiu białoruskich batalionów.

alaksandr łukaszenka
fot. Pool Reuters /Associated Press /East News

Białoruś rozpoczęła specjalne ćwiczenia na granicy z Ukrainą. Celem ćwiczeń, jak podano, jest "kontrola gotowości komend uzupełnień do wykonywania zadań". Ćwiczone będą m.in. uzupełnienia poprzez powołanie rezerwistów.

Jednym z elementów ma również być powiadamianie poborowych o mobilizacji i organizacja ich zbiórek. "W odróżnieniu od ubiegłych lat nie zostaną oni wysłani do dyspozycji jednostek, lecz będą uczestniczyć w ćwiczeniach w składzie komisariatów wojskowych" – powiadomił resort.

Białoruś mobilizuje siły na granicy z Ukrainą

Planowany jest udział żołnierzy Sił Operacji Specjalnych, które mają "stworzyć sytuację zbliżoną do realnej". Resort wyjaśnił, że ćwiczenia są elementem planu przygotowania sił zbrojnych i odbywają się co roku.

4 maja białoruskie władze wojskowe ogłosiły nieplanowany sprawdzian sił reagowania, który następnie został przedłużony 23 maja. Białoruś wysłała dodatkowe siły i sprzęt na południową granicę w celu "wzmocnienia jej ochrony".

Według władz w Kijowie przy granicy z Ukrainą w obwodach brzeskim i homelskim stacjonuje do siedmiu białoruskich batalionów – od 3,5 do 4 tys. żołnierzy.

Alaksandr Łukaszenka zaatakuje Ukrainę?

20 czerwca władze Białorusi zaprosiły na granicę w obwodzie brzeskim dyplomatów wojskowych akredytowanych w Mińsku. Tego samego dnia władze białoruskie ogłosiły, że zamierzają wznowić działalność weryfikacyjną w ramach porozumień o kontroli zbrojeń.

Białoruś prawdopodobnie przygotowuje się do zaatakowania Ukrainy, a Łukaszenka ściąga do kraju tysiące "wagnerowców" - informował kilka dni temu dziennik "Fakt". Wiele wskazuje na to, że niebawem może dojść do prowokacji na białorusko-ukraińskiej granicy, która będzie stanowiła pretekst do ataku. Coraz częściej o uderzeniu ze strony Białorusi mówią przedstawiciele ukraińskiej administracji.

loader

RadioZET.pl/ PAP