Zamknij

Łukaszenka może ułaskawić Sapiegę albo wydać ją Rosji. "Trzeba poczekać"

31.05.2021 12:44
Sofia Sapiega i Raman Pratasiewicz
fot. AFP PHOTO/TELEGRAM CHANNEL NEVOLF

Sofia Sapiega, zatrzymana przez władze białoruskie partnerka białoruskiego opozycjonisty i blogera Ramana Pratasiewicza, może zostać ułaskawiona bądź przekazana Rosji, aby mogła odbyć wyrok w swoim kraju - powiedział szef MSZ Białorusi Uładzimir Makiej.

Minister spraw zagranicznych Białorusi w wywiadzie dla rosyjskiego dziennika "Kommiersant", opublikowanym w poniedziałek, przekonywał, że decyzję w sprawie zatrzymanej obywatelki rosyjskiej Sofii Sapiegi "powinien podjąć sąd".

W poniedziałek ma zostać rozpatrzona skarga na zatrzymanie Sofii. Dziewczyna Ramana Pratasiewicza po południu zapewne usłyszy zarzuty ze strony Komitetu Śledczego Republiki Białorusi - oświadczył jej adwokat Aleksandr Fiłanowicz, cytowany przez agencję RIA Nowosti.

Szef MSZ Białorusi: może dojść do ułaskawienia, jak i do przekazania Sapiegi do Rosji

- Śledztwo powinno wykazać, kim ona w istocie jest, jakie działania prowadziła i czy te działania zaszkodziły Białorusi [...], na czym konkretnie polega jej przestępstwo - mówił szef MSZ Białorusi. Wyraził przekonanie, że jeśli Sapiega została zatrzymana, to "istniały dostatecznie istotne podstawy" tego kroku. - Decyzją głowy państwa może dojść do ułaskawienia, jak i do przekazania (Sapiegi) do Rosji, w celu dalszego odbywania kary. Trzeba poczekać - oświadczył Makiej.

23-latka usłyszała zarzuty organizacji zamieszek oraz organizacji grupowych działań, które miały być sprzeczne z żądaniami przedstawicieli władzy. Wcześniej strona białoruska mówiła o podejrzeniu popełnienia przestępstw od sierpnia do września 2020 roku. Sofia Sapiega została aresztowana na 2 miesiące. Obecnie przebywa w areszcie KGB w Mińsku.

We wtorek prorządowy kanał Żołtyje Sliwy opublikował na komunikatorze Telegram nagranie z oświadczeniem rosyjskiej studentki. Sofia Sapiega ''przyznała się'' do popełnienia przestępstw. Rodzice 23-latki twierdzą, że ich córka zachowuje się nienaturalnie i recytuje tekst wyuczony na pamięć.

"Pratasiewicz był torturowany"

W poniedziałek liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska powiedziała, że białoruski dziennikarz i bloger Raman Pratasiewicz, którego zatrzymano w Mińsku po przymusowym lądowaniu samolotu linii Ryanair, był na pewno bity i torturowany w areszcie.

Adwokatka, która odwiedziła Pratasiewicza i jego dziewczynę Rosjankę Sofię Sapiegę w areszcie, zapewniła, że z zatrzymanym jest wszystko w porządku, "ale jest to wątpliwe, bo na pewno był torturowany, na pewno był bity" - podkreśliła Cichanouska podczas konferencji prasowej w Tallinie. Jej wypowiedź przytacza agencja Reutera. Jak zaznacza Reuters, Cichanouska nie podała żadnych dowodów, ale bliscy Pratasiewicza także mówili, że z nagrania z zatrzymanym można wywnioskować, że był torturowany.

23 maja samolot linii Ryanair lecący z Aten do Wilna został zmuszony do lądowania w Mińsku wskutek nieprawdziwej informacji o ładunku wybuchowym na pokładzie. Na lotnisku białoruskie władze zatrzymały Pratasiewicza, który był na pokładzie, a także Sapiegę. Działania Białorusi potępiło wiele państw, w tym Polska, zarzucając jej władzom złamanie prawa międzynarodowego, piractwo, „terroryzm państwowy” i „porwanie samolotu”.

Obejrzyj "Uchodi" - poruszający dokument o Białorusinach autorstwa Tomasza Chacińskiego i reportera Radia ZET Miłosza Gocłowskiego:

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP/tvn24.pl