Zamknij

Mińsk. Do sieci trafiło nagranie. To moment zabicia protestującego?

15.08.2020 21:30
Białoruś
fot. Protesty w Mińsku (zdjęcie poglądowe)/PAP/EPA

Białoruski bloger Nexta opublikował w sobotę w komunikatorze Telegram nagranie, które - jak napisał - przedstawia moment zabicia uczestnika protestu w Mińsku przez milicję. Kadr z poniedziałkowego nagrania demonstracji w Mińsku z rannym mężczyzną opublikowała też w sobotę agencja AP.

Na nagraniu widać funkcjonariuszy i idącego w ich stronę mężczyznę w białej koszulce. Na zatrzymanym kadrze widać wystrzał ze strony funkcjonariuszy. Po chwili mężczyzna pada na ziemię.

Moment zabicia przez policję Alaksandra Tarajkouskiego. Bohater podszedł do policji z podniesionymi rękami, a oni po prostu go zastrzelili, całkowicie bez powodu

- napisał bloger. W sobotę kadr z nagrania poniedziałkowego protestu Mińsku opublikowała agencja Associated Press. Widać na nim rannego mężczyznę, z dużą czerwoną plamą krwi na koszulce.

Jak podaje rosyjska niezależna "Nowaja Gazieta", na zdjęciu widać Tarajkouskiego. Mężczyzna zginął podczas rozpędzania w poniedziałek przez OMON protestu w Mińsku. W sobotę w białoruskiej stolicy odbył się jego pogrzeb. Według MSW Białorusi w rękach mężczyzny eksplodował „nieustalony ładunek wybuchowy”.

Zobacz także

Associated Press pisze, że 34-letni Tarajkouski zginął w "budzących wątpliwości" okolicznościach. Partnerka ofiary Elena German powiedziała AP, że widziała jego ciało w piątek w kostnicy. Na jego rękach nie było urazów, miał otwór w klatce piersiowej, który według niej był raną postrzałową. 

Protesty na Białorusi po wyborach prezydenckich

Od niedzielnego wieczora na Białorusi trwają protesty związane z wynikami wyborów prezydenckich z 9 sierpnia. Według oficjalnych rezultatów, podanych przez Centralną Komisję Wyborczą, wybory wygrał urzędujący prezydent Aleksandr Łukaszenka zdobywając 80,1 proc. głosów. Jego główna rywalka, opozycjonistka Swietłana Cichanouska, miała zdobyć zaledwie 10,1 proc. głosów. 

Zobacz także

Z wynikami nie zgadza się jednak ogromna część Białorusinów, którzy dają wyraz swojemu niezadowoleniu poprzez protesty i demonstracje, które są z kolei brutalnie pacyfikowane przez milicję i wojsko. Od niedzieli służby zatrzymały już ponad 7 tys. manifestantów. Zginęły także dwie osoby - Tarajkouski oraz 25-latek z Homla, który zmarł w szpitalu po tym, jak został zatrzymany i pobity przez mundurowych, gdy szedł do mieszkania swojej dziewczyny.  

RadioZET.pl/PAP/Twitter