Zamknij

Starcia z milicją w Mińsku. Użyto armatek wodnych i granatów hukowych

11.10.2020 19:04
Protesty w Mińsku
fot. PAP/EPA/STR

Białoruska milicja brutalnie usiłowała rozpędzić kilkutysięczny protest w centrum Mińska. Protestujących obywateli bito pałkami, funkcjonariusze OMONU użyli armatek wodnych i granatów hukowych. Wiele osób zostało poważnie rannych, do sieci trafiły też zdjęcia przedstawiające zakrwawionych Białorusinów. Zatrzymano też kilkudziesięciu dziennikarzy - podało Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy.

Kolejne protesty na Białorusi. Do starć protestujących z siłami OMON doszło w niedzielę w centrum Mińska. Zatrzymano ponad 250 osób, są też ranni. Milicja użyła do rozpędzenia demonstracji armatek wodnych i granatów hukowych.

Protestujący - Radio Swaboda informuje o kilku tysiącach osób - zgromadzili się m.in. przy pomniku "Mińsk - miasto-bohater", gdzie doszło do brutalnych zatrzymań. Protestujących bito pałkami.

Zobacz także

Według portalu TUT.by co najmniej kilka osób ubranych po cywilnemu odniosło obrażenia. Radio Swaboda opublikowało zdjęcia przedstawiające mężczyzn z zakrwawionymi głowami i leżących na ziemi zatrzymanych w kajdankach.

Kolejne protesty na Białorusi. Starcia z milicją, użyto armatek wodnych

Według centrum praw człowieka "Wiasna" w różnych miastach Białorusi zatrzymano ponad 250 osób, z czego duża część to dziennikarze. Rzeczniczka mińskiej milicji Natalla Hanusiewicz potwierdziła, że w Mińsku zatrzymano kilkadziesiąt osób.

Ponad 40 dziennikarzy, w tym telewizji Biełsat, zostało zatrzymanych w niedzielę przed i podczas akcji protestacyjnych w różnych miastach kraju – wynika z danych zgromadzonych przez niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ).

mid-epa08736155

fot.PAP/EPA/STR

Zobacz także

Najwięcej reporterów – 25 osób – zatrzymano w Mińsku. Było wśród ich czworo dziennikarzy rosyjskiej agencji państwowej TASS - troje zatrzymano dwukrotnie, za każdym razem zwalniając bez spisania protokołu.

Białoruś. Zatrzymano ponad 250 osób, kilkadziesiąt z nich to dziennikarze

Hanusiewicz przyznała też, że wobec protestujących w Mińsku użyto amatek wodnych i granatów hukowych.

Zobacz także

Media białoruskie podały, że w pewnym momencie przy pomniku "Mińsk - miasto-bohater" pojawił się dowódca mińskich sił OMON Dzmitryj Bałaba, objęty sankcjami UE, i próbował udzielić wywiadu telewizji, ale został otoczony przez demonstrantów, którzy skandowali "Precz stąd!".

Do protestów doszło też w innych miastach kraju, m.in. w Baranowiczach, Grodnie, Witebsku i Lidzie.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP/Twitter