Awaria w elektrowni jądrowej Biełojarsk. Wyłączono jeden z bloków

12.07.2019 17:02
Elektrownia jądrowa Biełojarsk
fot. Wikipedia.org

Awaria w elektrowni jądrowej w rosyjskim Biełojarsku. Blok energetyczny nr 4 został odłączony od sieci po uruchomieniu mechanizmu ochronnego - podaje rosyjska agencja TASS. Służba prasowa elektrowni zapewnia, że odłączenie nie wpłynęło na bezpieczeństwo i dostawy energii. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W piątek 12 lipca o godzinie 02:51 czasu lokalnego ochrona generatora elektrycznego została odłączona od bloku energetycznego nr 4 elektrowni jądrowej Biełojarsk. 

Zmniejszenie mocy jednostki przeprowadzono zgodnie ze standardowym algorytmem. Nie odnotowano odchyleń od limitów i warunków bezpiecznej pracy

TASS

Według skali międzynarodowej INES, zdarzenie zostało zakwalifikowane na poziomie „0”, czyli nie ma znaczenia z punktu widzenia bezpieczeństwa - podały służby prasowe elektrowni. Odłączenie bloku nr 4 nie wpłynęło na dostawy energii dla konsumentów.

Zobacz także

W mieście Zarechny (położonym obok elektrowni) nie wykryto podwyższonego promieniowania. 

Andrei Timono - dyrektor Departamentu Komunikacji Koncernu Rosenergoatom, powiedział agencji TASS, że decyzja o odłączony od sieci reaktora nr 4 została podjęta po otrzymaniu sygnału o awarii jednego z kondensatorów przełącznika generatora. 

Elektrownia jądrowa Biełojarsk

Rosyjska elektrownia jądrowa w Biełojarsku to druga w historii elektrownia jądrowa w Związku Radzieckim. Do 1990 roku pracował w niej reaktor typu RBMK. 

Od początku działalności elektrownia ma charakter eksperymentalny, służący do testowania różnych rodzajów reaktorów jądrowych.

Pierwsza awaria w elektrowni wydarzyła się 21 grudnia 1967. Nastąpiło wtedy stopienie się prętów kontrolnych reaktora nr 1 i zablokowanie się ich. Ponieważ pręty nie odpowiadały na sygnały sterujące, postanowiono wyłączyć reaktor i ręcznie wyjąć zablokowane pręty. Uszkodzenia prętów zdarzały się okresowo w latach 1964-1979.

W 1977 nastąpiło stopienie się około połowy prętów paliwowych w reaktorze nr 2. Po około roku napraw, 31 grudnia 1978 w tym samym bloku nastąpił pożar. Wybuchł on w hali maszyn, przy zbiorniku oleju turbogeneratora. Spowodował spalenie się kabli i utratę kontroli nad reaktorem. Przy gaszeniu pożarów napromieniowanych zostało 8 osób.

RadioZET.pl/TASS/Wikipedia