Boeingi 737 MAX wrócą za 10 dni? Koncern zapowiada SZYBKIE zmiany

Joanna Śpiechowicz
16.03.2019 12:14
Boeingi 737 MAX wrócą za 10 dni? Koncern zapowiada SZYBKIE zmiany

Amerykański koncern lotniczy Boeing zapowiada, że zaktualizuje oprogramowanie we wszystkich samolotach typu 737 MAX maksymalnie za 10 dni. O decyzji Boeinga poinformował Reuters, powołując się na źródła zbliżone do producenta. Samoloty typu 737 MAX na całym świecie zostały  tymczasowo uziemione po ubiegłotygodniowej katastrofie w Etiopii.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W niedzielnej katastrofie Boeinga 737 MAX 8 w Etiopii zginęło 157 osób. Kilka miesięcy wcześniej w październiku 2018 taki sam samolot linii Lion Air rozbił się w Indonezji. Wówczas zginęło 189 osób.

Zobacz także

Amerykański producent podkreśla, że prace nad ulepszeniem oprogramowania komputerowego systemu stabilizacji i kontroli lotu rozpoczęły się już po październikowej katastrofie. Bo - jak podkreśla Reuters - do obu wypadków mógł przyczynić się ten sam wadliwy element oprogramowania.

Teraz jednak prace nad aktualizacją przyspieszyły. Po zaleceniach amerykańskiej Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) ma ona zostać wprowadzona w ciągu najbliższych 10 dni w całej flocie Boeingów 737 MAX – podaje Reuters.

Zobacz także

Koncern kilka dni temu podkreślał, że celem zmian jest to, by „bezpieczny samolot był jeszcze bezpieczniejszy”.

Boeing 737 MAX zawieszony

Po katastrofie w Etiopii uziemiono całą flotę samolotów 737 MAX. Na całym świecie Boeing dostarczył do tej pory ok. 370 maszyn 737 MAX 8 i 737 MAX 9 i ma złożone zamówienia na ok. 5000 kolejnych.

Zobacz także

Tymczasem w piątek francuscy eksperci rozpoczęli analizę czarnych skrzynek rozbitego w niedzielę Boeinga.

Spróbują ostatecznie ustalić, czy przyczyna katastrofy była taka sama jak w przypadku tej w Indonezji.

Piątkowy „The New York Times” podawał, że kontrolerzy zauważyli przed niedzielnym gwałtowne zmiany wysokości lotu maszyny Ethiopian Airlines. Podobne problemy miał mieć pilot indonezyjskiego samolotu linii Lion Air.

RadioZET.pl/PAP/JŚ