Zamordował polską wolontariuszkę. Teraz dosięgnie go sprawiedliwość

Redakcja
21.03.2018 19:36
Zamordował polską wolontariuszkę. Teraz dosięgnie go sprawiedliwość
fot. FB

Zabójca polskiej wolontariuszki Heleny Kmieć, Benual Romualdo Mamio Dos Santos, który przyznał się do winy, został skazany na 30 lat więzienia, bez możliwości wcześniejszego zwolnienia - podał boliwijski dziennik "Opinion".

Dos Santos zabił Helenę Kmieć z Wolontariatu Misyjnego Salvator 24 stycznia 2017 roku podczas napadu rabunkowego na ochronkę dla dzieci w miasteczku Pacata, w pobliżu położonego w środkowej Boliwii Cochabamba.

Kmieć została kilkakrotnie ugodzona nożem i zmarła na skutek odniesionych ran.

Podczas procesu Dos Santos zeznał, że działał pod wpływem narkotyków. "Opinion" nie podaje, kiedy zapadł wyrok, wyjaśnia jedynie, że proces miał miejsce kilka miesięcy temu.

Wspólnota Wolontariatu Misyjnego Salvator z siedzibą w Trzebini to grupa młodych ludzi skupiona przy zgromadzeniu salwatorianów.

Incydent miał miejsce w Cochabambie w środkowej Boliwii. Znajduje się tam placówka opiekuńczo-wychowawcza dla dzieci z ubogich rodzin. Sprawcy wdarli się do budynku i zaatakowali dziewczynę. Zginęła od czterech ciosów zadanych nożem. W ośrodku znajdowała się wówczas także druga wolontariuszka, ale nie ma informacji o tym, żeby ucierpiała. 

- Została znaleziona z licznymi ranami kłutymi na dłoniach, na ramionach i klatce piersiowej - relacjonował tuż po zdarzeniu jeden ze śledczych. 26-letnia Helena i jej koleżanka Alicja realizowały świecki wolontariat pod egidą Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Dębickich. Do Boliwii przyleciały dwa tygodnie temu, miały tam przebywać pół roku. 

RadioZET.pl/pap/maal