Zamknij

"Jest jeszcze większe piekło niż wczoraj". Śmierć i obraz zniszczeń po ostrzale w Charkowie

28.02.2022 19:24
Charków
fot. twitter.com/nexta_tv

Charków został w poniedziałek ostrzelany przez Rosjan rakietami Grad. "To są objawy szaleństwa" - komentuje gen. Mieczysław Bieniek. Według ukraińskich władz w poniedziałkowym ataku na Charków zginęło co najmniej 11 osób. Po godzinie 18 czasu polskiego pojawiły się doniesienia o kolejnym ataku i eksplozjach.

Charków broni się przed zmasowanymi atakami stosującej barbarzyńskie metody armii Władimira Putina. W poniedziałek miasto zostało ostrzelane rakietami Grad. - To, co teraz dzieje się w Charkowie, to zbrodnia wojenna! To ludobójstwo ukraińskiego narodu - komentował potem szef charkowskich władz obwodowych Ołeh Syniehubow. Podkreślał, że Rosjanie ostrzeliwują całe dzielnice mieszkaniowe, gdzie nie ma infrastruktury krytycznej i nie ma pozycji sił zbrojnych Ukrainy, w które Rosjanie mogliby celować. 

- Giną dziesiątki cywilów. Dzieje się to w dzień, kiedy ludzie wyszli do aptek, po jedzenie, po wodę. To zbrodnia. Rosja wykorzystuje ciężką artylerię! - alarmował.

Zdjęcia i nagrania po ostrzale są dramatyczne, często zbyt drastyczne, by można było je opublikować. 

"Dziś w Charkowie jest jeszcze większe piekło niż wczoraj. Tu na zdjęciu pocisk uderzył w okno w kuchni, kobiecie urwało nogę, zmarła w szpitalu" - napisała kilka godzin po ataku prokurator generalna Ukrainy Irina Venediktova.

Według danych Ukraińskiej Prawy ostrzelano kwartał zabudowań, w którym znajduje się oddział straży pożarnej, magazyny i garaże. Szacunki na poniedziałkowe popołudnie wskazują, że wskutek ostrzału zginęło co najmniej 11 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Władze obawiają się jednak, że tragiczny bilans jeszcze wzrośnie. Wysłanie ratowników oraz usuwanie szkód jest utrudnione, bo ataki nie ustają. Po godzinie 18 czasu polskiego pojawiły się doniesienia o kolejnym ostrzale i kilku eksplozjach.

Generał Mieczysław Bieniek, były zastępca dowódcy NATO do spraw transformacji komentował na antenie TVN24, że atak na Charków "to wstrząsające barbarzyństwo". Podkreślał, że "tego rodzaju systemu walki w ogóle nie stosuje się w operacjach miejskich". - To są objawy szaleństwa. Ja się dziwię tym dowódcom rosyjskim, którzy wydali taki rozkaz - mówił Bieniek.

Wojna w Ukrainie - nowe informacje na żywo

C