Zamknij

Watykan ukarał polskiego biskupa. Chodzi o zaniedbania ws. "nadużyć seksualnych"

28.05.2021 14:36
Bp Tadeusz Rakoczy
fot. Mieszko Stanisławski/East News

Biskup senior diecezji bielsko-żywieckiej Tadeusz Rakoczy otrzymał m.in. zakaz uczestnictwa w celebracjach, spotkaniach publicznych i zebraniach plenarnych KEP. Taką decyzję podjęła Stolica Apostolska po zakończeniu postępowania ws. zaniedbań dotyczących nadużyć seksualnych. - To dla mnie przełomowa wiadomość - komentuje w rozmowie z Onetem Janusz Szymik, ofiara księdza, którego czyny pedofilskie przez lata miał tuszować bp Rakoczy. 

  • Watykan ukarał biskupa seniora diecezji bielsko-żywieckiej Tadeusza Rakoczego. Duchowny otrzymał m.in. zakaz uczestnictwa w celebracjach, spotkaniach publicznych i zebraniach plenarnych KEP
  • Chodzi o zaniedbania ws. nadużyć seksualnych i przypadków pedofilii wśród księży. Bp Rakoczy miał tuszować takie przypadki, m.in. czyny, których dopuszczał się Jan W., b. proboszcz parafii w Międzybrodziu Bielskich
  • - To dla mnie przełomowa wiadomość. Watykan potwierdził moje oskarżenia wobec biskupa Rakoczego i go ukarał - komentował w rozmowie z Onetem Janusz Szymik, jedna z ofiar duchownego z Międzybrodzia
  • Szymik przyznał, że liczy też na wyciągnięcie konsekwencji wobec kard. Stanisława Dziwisza, który również miał wiedzieć o przypadkach wykorzystywania nieletnich

Komunikat w tej sprawie przekazała w piątek Archidiecezja Krakowska. "Działając na podstawie przepisów Kodeksu Prawa Kanonicznego i motu propio (list papieski o charakterze dekretu powstały z jego inicjatywy – PAP) papieża Franciszka <<Vos estis lux mundi>>, Stolica Apostolska – w następstwie formalnych zgłoszeń – przeprowadziła postępowanie dotyczące sygnalizowanych zaniedbań bp Tadeusza Rakoczego w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich" – głosi komunikat.

Bp Tadeusz Rakoczy ukarany przez Watykan. Chodzi o tuszowanie przypadków pedofilii w Kościele

Stolica Apostolska, w wyniku zakończonego dochodzenia, podjęła wobec biskupa seniora decyzję o zakazie uczestniczenia w jakichkolwiek celebracjach lub spotkaniach publicznych. Nie wolno mu także uczestniczyć zebraniach plenarnych Konferencji Episkopatu Polski. Biskup otrzymał "nakaz prowadzenia życia w duchu pokuty i modlitwy". Duchowny ma również wpłacić z prywatnych funduszy "odpowiednią sumę na rzecz Fundacji Św. Józefa, powołanej przez KEP, z przeznaczeniem na działalność prewencyjną i pomoc ofiarom nadużyć".

Diecezja bielsko-żywiecka w przekazanym w piątek komunikacie "przyjęła do wiadomości decyzję będącą wynikiem postępowania przeprowadzonego przez Stolicę Apostolską […] ws. sygnalizowanych zaniedbań biskupa seniora Tadeusza Rakoczego".

Diecezja przyjmuje do wiadomości decyzję Stolicy Apostolskiej i zastosuje się do niej w tym, co dotyczy funkcjonowania diecezji. Nie jesteśmy upoważnieni do udzielania ewentualnych wyjaśnień czy odpowiedzi dotyczących postępowania, które było prowadzone przez Stolicę Apostolską

diecezja bielsko-żywiecka

Portal Onet we wrześniu ubiegłego roku opublikował teksty, w których Janusz Szymik, ofiara wykorzystywania seksualnego, opowiedział, jak ks. Jan W. – w latach 1984-2014 proboszcz w Międzybrodziu Bialskim – wykorzystywał seksualnie chłopców, w tym również i jego. Wspominał, że udał się w tej sprawie do ówczesnego ordynariusza bielsko-żywieckiego bp. Tadeusza Rakoczego, przekazał mu spisane wspomnienia z lat 1984-1989 i poprosił o interwencję, której jednak nie było.

Czy kard. Dziwisz wiedział o wykorzystywaniu seksualnym nieletnich?

Wobec braku działań Szymik opowiedział o wszystkim ks. Tadeuszowi Isakowiczowi-Zaleskiemu. Duchowny podkreśla, że osobiście umówił się z kard. Stanisławem Dziwiszem i wręczył mu list, w którym opisał konkretne przypadki księży dopuszczających się molestowania nieletnich, w tym przypadek z Międzybrodzia Bialskiego.

Kard. Dziwisz po tekście Onetu wydał oświadczenie, w którym wyraził ubolewanie "wobec ogromnej krzywdy, która została wyrządzona Panu Januszowi Szymikowi" i zapowiedział, że podejmie kroki w celu osobistego spotkania z nim. Proponował powołanie niezależnej komisji do zbadania sprawy. Zaznaczył, że nie przypomina sobie, by otrzymał dokumenty w tej sprawie.

Janusz Szymik skierował list do papieża Franciszka, w którym prosił o powołanie niezależnej komisji i jak najszybsze wyjaśnienie jego sprawy, a także o ukaranie hierarchów: bpa Rakoczego i kard. Dziwisza, którzy nie podjęli działań. W październiku ubiegłego roku zakończył się etap diecezjalny dochodzeń w sprawie zasygnalizowanych zaniedbań bpa Rakoczego, w prowadzeniu spraw o nadużycia seksualne wobec małoletnich ze strony dwóch duchownych diecezji.

Janusz Szymik: "To dla mnie przełomowa wiadomość". Komentuje też opozycja

 - To dla mnie przełomowa wiadomość. Watykan potwierdził moje oskarżenia wobec biskupa Rakoczego i go ukarał. Teraz gdy jego wina została dowiedziona, pora na odebranie mu odznaczeń i honorów - komentował w rozmowie z Onetem wspomniany wyżej Janusz Szymik. 

- Liczę na to, że kolejne konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec kard. Stanisława Dziwisza, który o tej bulwersującej sprawie wie od 2012 r. i również nie podjął działań, by zgłosić ją do Watykanu - dodał mężczyzna. Do decyzji Stolicy Apostolskiej odnieśli się również politycy opozycji. 

"Po Janiaku i Głodziu, czas na Bp. Tadeusza Rakoczego. Dziś Watykan nakazał mu pokutę oraz zakaz udziału w spotkaniach publicznych. Kiedy Papież Franciszek próbuje walczyć z pedofilami w sutannach, PiS knebluje usta w Sejmie tym, którzy chcą głośno mówić o pedofilii!" - napisał poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński.

"Kolejny trafiony - zatopiony. Biskup Rakoczy to następny biskup z naszej mapy kościelnej pedofilii, który ponosi karę. I nie jest ostatni" - skomentowała natomiast parlamentarzystka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus. 

Zawiadomienie do prokuratury ze strony komisji ds. pedofilii

W marcu br. Państwowa Komisja ds. Pedofilii skierowała do prokuratury zawiadomienie w sprawie sześciu duchownych, którzy mieli nie poinformować organów ścigania o molestowaniu dzieci przez podległe im osoby. Portal Onet podał, że zawiadomienie dotyczyło m.in. Tadeusza Rakoczego, Stanisława Dziwisza, Romana Pindla i Piotra Gregera.

Zawiadomienie trafiło do krakowskiej prokuratury regionalnej. Wskazano w nim na możliwość popełnienia przestępstwa z art. 240 Kodeksu Karnego – chodzi o karalne niezawiadomienie o przestępstwie. Duchowni wskazani w zawiadomieniu mieli wystarczającą wiedzę o wykorzystaniu seksualnym dzieci w latach wcześniejszych. Komisja podkreśliła, że nie ma przeszkód formalnych, by pociągnąć ich do odpowiedzialności karnej. 21 marca w kościołach diecezji bielsko-żywieckie odczytany został komunikat kurii, w którym podkreślono, że "nie ma i nie będzie jakiegokolwiek przyzwolenia na tuszowanie przypadków wykorzystania seksualnego osób małoletnich".

RadioZET.pl/PAP/Onet.pl