Matka zrzuciła dziecko z mostu. Spadło z wysokości 35 metrów

Redakcja
22.03.2018 10:13
Małe dziecko
fot. Shutterstock

Ta historia wstrząsnęła opinią publiczną w Brazylii. Carla Regina Mendes zrzuciła z mostu 7-miesięczną córeczkę. Dziewczynka spadła z wysokości kilkudziesięciu metrów. Dramatyczne zdarzenie ma jednak szczęśliwy finał. Dziecko przeżyło upadek. 

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Do zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie na moście José Sarney w mieście Sao Luis. Jak relacjonują świadkowie dramatu, Brazylijka przełożyła dziecko przez barierki i zrzuciła z mostu. — Byłem w szoku. Nie mogłem uwierzyć w to, co się stało — relacjonuje Elvos Pinheiro.

Dziewczynka spadła z wysokości około 35 metrów wprost do błotnistej rzeki. Na ratunek dziecku ruszyło dwóch funkcjonariuszy. Policjanci usłyszeli wołających o pomoc przechodniów. Mundurowi wskoczyli do rzeki i rozpoczęli poszukiwania dziewczynki.

— W pewnej chwili zobaczyliśmy wystającą z mułu główkę. Dziewczynka dusiła się. Miała w buzi błoto. Muł utrudniał nam poruszanie się i spowalniał nasze ruchy. Gdy się do niej zbliżyliśmy i nas zobaczyła, zaczęła płakać i próbowała wydostać się z błota. Jej rozpaczliwe szlochanie sprawiało, że pękały nam serca. Robiliśmy, co w naszej mocy, by do niej dotrzeć, zanim zniknie w mule. Gdy w końcu nam się to udało i była już w naszych rękach, głośno się rozpłakała. To było najlepsze, co kiedykolwiek usłyszeliśmy. Wiedzieliśmy, że żyje. Dzięki Bogu udało nam się dotrzeć do niej na czas. Inaczej mogła śmiertelnie zakrztusić się błotem — mówił wyraźnie wzruszony policjant. 

Zobacz także

Na miejsce zdarzenia wezwano karetkę pogotowia. Medycy udrożnili dziewczynce drogi oddechowe, po czym zabrali ją do szpitala. – Spadła w błoto, które zamortyzowało upadek. Pacjentka ma niewielkie siniaki na plecach i głowie. Badania potwierdziły, że nie ma złamań i jest w stabilnym stanie – wyjaśnił Rafael Coringa, dyrektor szpitala Djalma Marques. 

Jak podają zagraniczne media, matka dziewczynki cierpiała na depresję. W ubiegłym roku trzykrotnie przebywała na oddziale psychiatrycznym, gdzie została zgwałcona. Później na świat przyszła mała Thayller. 

23-latka została aresztowana. Jest podejrzana o usiłowanie zabójstwa córki. 

RadioZET.pl/Fakt/DG