Zamknij

Został skazany za zabicie 77 osób. Breivik ubiega się o przedterminowe zwolnienie

17.01.2022 21:16
Andres Breivik
fot. AP/East News

Sąd okręgu Telemark na południu Norwegii zacznie rozpatrywać we wtorek wniosek Andersa Breivika o warunkowe zwolnienie z więzienia, czemu sprzeciwia się prokuratura. Breivik wygłosi mowę, a świadkiem terrorysty będzie szwedzki neonazista. Norweskie media zwracają uwagę, że rozprawa to także trauma dla rodzin ofiar.

Andres Breivik został skazany na 21 lat więzienia za przeprowadzenie 22 lipca 2011 zamachu terrorystycznego w dzielnicy rządowej w Oslo, który pochłonął 8 ofiar śmiertelnych i zastrzelenie na wyspie Utoya 69 osób. Byli to głównie uczestnicy letniego obozu dla młodzieżówki norweskiej Partii Pracy. Brało w nim udział około 600 osób, z których zdecydowaną większość stanowili lewicowi aktywiści w wieku od 14 do 25 lat.

Andres Breivik ubiega się o przedterminowe zwolnienie z więzienia

Po zdetonowaniu bomby w Oslo Breivik przypłynął na wyspę w stroju policjanta i powiedział uczestnikom obozu, że jego zadaniem jest zapewnienie im bezpieczeństwa. Świadkowie mówili, że w pewnym momencie zaczął strzelać. - Nie robił tego w szale lub by wywołać panikę. Strzelał, by zabić, pojedynczymi wystrzałami - mówił wówczas w rozmowie z “Guardianem” Adrian Pracon, jeden z organizatorów obozu. Opisał Breivika jako opanowanego i spokojnego, ale przypominającego kogoś z filmu o nazistach.

- Zobaczył osobę biegnącą do namiotu. Zbliżył się powoli, otworzył namiot i zastrzelił ludzi, którzy w nim byli. Był do tego przygotowany. Powiedział, że wszystkich nas zabije, i że wszyscy powinni umrzeć - dodał Pracon.

Breivik odsiaduje wyrok 21 lat więzienia, ale po odbyciu minimalnej kary, określonej na 10 lat, może ubiegać się o wcześniejsze zwolnienie. Breivik, a właściwie Fjotolof Hansen (imię i nazwisko, jakie w 2017 roku przyjął) postanowił skorzystać z tego prawa i w pierwszym możliwym terminie, czyli 22 lipca 2021 roku, złożył taki wniosek. W tym dniu w Norwegii obchodzono 10. rocznicę zamachu i strzelaniny, której sprawcą był Breivik.
 
Rozprawa, która rozpocznie się we wtorek, a zakończy w czwartek lub piątek, ze względów bezpieczeństwa będzie mieć miejsce w zaadaptowanej na sąd sali gimnastycznej więzienia w Skien pod Oslo, gdzie odbywa karę Breivik. Prokuratora, służba więzienna oraz psychiatra sprzeciwiają się warunkowemu zwolnieniu terrorysty. - Na podstawie materiału, jaki otrzymaliśmy z więzienia oraz nowej oceny ryzyka dokonanej przez psychiatrę nadal uważamy, że istnieje niebezpieczeństwo, że Breivik popełni nowe, poważne przestępstwo - oświadczyła prokurator Hulda Karlsdottir. 

Na przedstawienie swoich argumentów Breivik otrzymał od sądu trzy godziny. Obrońca terrorysty Oystein Storrvik nie chciał ujawnić, co powie jego klient. Przekazał jedynie, że "wygłosi dłuższe przemówienie". Jako świadek zeznawać będzie szwedzki neonazista, członek Nordyckiego Ruchu Oporu, Paer Oeberg. Został on wezwany na wniosek terrorysty, nie wiadomo z jakiego powodu. 

Dla decyzji sądu kluczowa może być opinia psychiatry. Jeśli sąd odmówi przedterminowego zwolnienia, nie oznacza to, że Breivik wyjdzie na wolność w 2033 roku, gdy odbędzie karę. Specjalna komisja może przedłużyć jego pobyt w więzieniu, jeśli uzna, że nie został zresocjalizowany. 

Wcześniej Breivik bezskutecznie walczył przed sądami w Norwegii oraz przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka o poprawę warunków pobytu w więzieniu, skarżąc się na niehumanitarne traktowanie. Izolację nazwał torturami. 
 
Jak zauważają norweskie media, rodziny ofiar znów muszą przejść przez traumę. Liderka grupy wsparcia Lisbeth Royneland powinna w dniu rozpoczęcia procesu obchodzić 29. urodziny córki. Synne została zastrzelona przez Breivika na wyspie Utoya. Matka spędzi ten dzień w sądzie w Oslo, śledząc przekaz wideo. W zeszłym roku ocaleni oraz bliscy ofiar, w tym politycy rządzącej Norwegią Partii Pracy, otrzymali od Breivika listy, w których powtarzał on ekstremistyczne tezy swojego manifestu.

RadioZET.pl/PAP - Daniel Zyśk/"The Guardian"

C