Zamknij

Broń chemiczna uwolniona na dnie Bałtyku? Eksperci badają zagrożenie

Magdalena Barszczak
31.10.2022 14:46

Eksplozje, które miały spowodować uszkodzenie gazociągów Nord Stream I i II, mogły uwolnić broń chemiczną umieszczoną na dnie Bałtyku - informuje szwedzki dziennik "Dagens Nyheter".

Bałtyk
fot. Associated Press/East News

Po zakończeniu II wojny światowej alianci zatopili w Bałtyku amunicję wyprodukowaną przez nazistowskie Niemcy. Wśród niej jest 30 tys. ton materiałów wybuchowych wypełnionych gazem musztardowym i innymi substancjami toksycznymi. Znajdują się one w pobliżu duńskiej wyspy Bornholm, w rejonie, w którym pod koniec września wykryto wyciek z Nord Stream I i II.

Broń chemiczna uwolniona na dnie Bałtyku? Eksperci pobrali próbki

Szwedzka gazeta cytuje profesora z Instytutu Oceanografii Polskiej Akademii Nauk Jacka Bełdowskiego. Według niego wybuch w pobliżu rurociągów mógł spowodować zniszczenie pojemników z amunicją, przez co do wody dostało się jeszcze więcej toksycznych substancji. 

Ekspert wyjaśnił, że pobrano kilka próbek, które zostaną przeanalizowane w Wojskowym Instytucie Badawczym w Warszawie pod kątem obecności czynników chemicznych. Naukowcy podkreślają, że uwolnienie toksyn nie stanowiłoby bezpośredniego zagrożenia dla ludzi, ale przemieszczając się w wodzie, mogą one mieć wpływ na organizmy w morzu i spowodować ich mutacje.

Szwedzka prokuratura poinformowała w piątek o zamiarze przeprowadzenia dodatkowych badań na dnie Morza Bałtyckiego w związku z dochodzeniem w sprawie aktu sabotażu przy gazociągach Nord Stream. W tym samym miejscu rosyjski statek ma dokonać własnych oględzin.

Do uszkodzeń dwóch gazociągów Nord Stream 1 oraz 2 doszło pod koniec września na dwóch obszarach, na południowy wschód od Bornholmu oraz na północny wschód od tej wyspy. Część pęknięć ma miejsce w duńskiej wyłącznej strefie ekonomicznej.

loader

RadioZET.pl/"Dagens Nyheter"/PAP