Polska straci fundusze z UE? Bruksela pracuje nad rozwiązaniem ws. praworządności

Mikołaj Pietraszewski
25.01.2018 06:59
KE
fot. Wikimedia.Commons

Komisja Europejska potwierdza, że pracuje nad rozwiązaniami, które pozwolą na uzależnienie wypłat funduszy z unijnego budżetu od przestrzegania praworządności. Co to oznacza dla naszego kraju?

Polska może mieć problem z pozyskaniem nie tylko pieniędzy z polityki spójności, ale także innych, w tym dopłat dla rolników. A to za sprawą wszczętej wobec naszego rządu procedury ochrony praworządności w związku z wprowadzonymi przez rząd PiS ustawami sądowniczymi.

Groźba, że stracimy wiele milionów euro, jest więc realna, ponieważ widać, że Komisja Europejska nie daje za wygraną w kwestii naruszania przez polski rząd postanowień unijnego prawa i naruszania w ten sposób niezależności sądów.

O ile procedura ochrony praworządności — a więc słynny artykuł 7 traktatów — może nie być dolegliwy dla naszego kraju, o tyle utrata środków z budżetu unijnego tak. Pytanie na razie jest takie, czy to jedynie unijny „straszak”, który jeszcze polski rząd jest w stanie zablokować, czy jednak okaże się, że pieniądze — i to znaczne — zostaną zabrane także polskim rolnikom.

Czym jest art. 7?

Powyższy artykuł będący częścią Traktatu o Unii Europejskiej mówi o tym, że na uzasadniony wniosek jednej trzeciej państw członkowskich Parlamentu Europejskiego lub Komisji Europejskiej Rada UE może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez kraj członkowski wartości unijnych.

Decyzja w tej sprawie, która jest podejmowana przez kraje większością czterech piątych, nie wiąże się jeszcze z sankcjami, ale jest krokiem na drodze do nich. Same sankcje są mało prawdopodobne, bo wymagają jednomyślności, ale już uruchomienie art. 7. byłoby bezprecedensowym krokiem w historii UE i zmusiłoby stolicę do zajęcia stanowiska wobec wydarzeń w Polsce.

RadioZET.pl/PAP/JoK/MP